Polski rynek kapitałowy potrzebuje sanacji

Justyna Dąbrowska
opublikowano: 23-11-2017, 22:00

Rząd chce, aby rynek kapitałowy napędzał polską gospodarkę i wpierał rozwój innowacyjności. Plan jest dobry, ale z realizacją może być ciężko.

Kilka dni temu w „PB” pisaliśmy o planach rządu dotyczących nowej strategii dla rynku kapitałowego. Ministerstwo Finansów chce wzmocnić jego znaczenie w rozwoju polskiej gospodarki, sprawić, by stał się ważnym źródłem finansowania innowacyjnych projektów, zwiększyć znaczenie rynku długu i korporacyjnego finansowania dłużnego. Prace nad strategią mają ruszyć jeszcze w tym roku, a dokument ma być gotowy do jesieni 2018 r. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że czasu na przemyślenia jest sporo. Ale jeżeli zestawimy to, jak jest, z tym, jak ma być, czas skurczy się błyskawicznie.

Obligacje tak, ale rządowe

Najnowszy raport NBP „Rozwój systemu finansowego w Polsce w 2016 r.” potwierdza, że dominującym segmentem krajowego rynku długoterminowych papierów dłużnych w ubiegłym roku pozostawał rynek obligacji skarbowych. W ciągu roku wartość instrumentów pozostających w obrocie wzrosła tu o ponad 63 mld zł (12 proc.), co odpowiadało za blisko 90 proc. wzrostu wartości w całym segmencie długoterminowych papierów dłużnych. Na koniec grudnia 2016 r. obligacje skarbu państwa będące w obrocie były warte 587,9 mld zł.

„Tak istotne zwiększenie się zadłużenia skarbu państwa z tytułu krajowych obligacji skarbowych wynikało ze wzrostu potrzeb pożyczkowych netto do 57,1 mld zł w 2016 r. (z 53,8 mld zł w 2015 r.) oraz większej niż w poprzednich latach skali finansowania w bieżącym roku potrzeb pożyczkowych na następny rok” — czytamy w raporcie.

Podobnie jak w poprzednich latach, nasz rynek obligacji skarbowych był największym w Europie Środkowo-Wschodniej i dziewiątym w UE. W ramach nieskarbowych instrumentów dłużnych prym wiodły obligacje przedsiębiorstw, ale nie można powiedzieć, że błyszczały tak jak rządowi krewniacy. Zadłużenie emitentów w ubiegłym roku wzrosło o 3,8 mld zł, a więc około trzykrotnie mniej niż w 2015 r., a wartość przeprowadzonych emisji spadła po raz pierwszy od czterech lat. W ciągu roku zmniejszyła się także liczba podmiotów, które wyemitowały takie papiery. W 2015 r. było ich 140, a w 2016 r. 124. Do tego doszła także mała dywersyfikacja branżowa — rynek zdominowały spółki energetyczne i deweloperskie.

Inwestycyjna bolączka

Autorzy raportu podkreślają, że spowolnienie tempa rozwoju tej części rynku nastąpiło w warunkach dobrej sytuacji ekonomicznej przedsiębiorstw, której nie towarzyszyła jednak rosnąca skłonność do inwestowania — w 2016 r. wartość nakładów inwestycyjnych przedsiębiorstw niefinansowych była o 14,2 proc. niższa niż w 2015 r. Niska aktywność inwestycyjna z definicji zmniejsza zapotrzebowanie firm na finansowanie zewnętrzne, w szczególności w drodze emisji obligacji. W 2016 r. zadłużenie z tytułu emisji długoterminowych papierów dłużnych przedsiębiorstw stanowiło 3,7 proc. PKB naszego kraju. W strefie euro wskaźnik był zbliżony do 40 proc.

Na giełdzie bez rewolucji

Zdecydowanie większą rolę odgrywa w Polsce rynek instrumentówudziałowych. Na koniec 2016 r. rynkowa wartość 434 krajowych spółek notowanych na GPW wyniosła 557 mld zł, co odpowiada za około 30 proc. naszego PKB. Gdy dorzucimy do tego spółki zagraniczne, mamy łącznie 487 podmiotów wycenianych na około 1,1 bln zł. Kapitalizacja spółek z warszawskiego parkietu zwiększyła się w ciągu ubiegłego roku o 3 proc., głównie dzięki rosnącym cenom akcji w końcówce roku. Jeżeli za kryterium przyjąć średnią dzienną wartość transakcji, nasza giełda zalicza się do stosunkowo małych w Europie (więcej na grafice). Nie inaczej jest także w IPO. W 2016 r. średnia wartość oferty pierwotnej akcji na GPW spadła do 10,5 mln EUR (z 13,3 mln EUR w 2015 r.) i była ponad 10-krotnie mniejsza od średniej europejskiej. Zdaniem ekspertów z NBP, wynika to głównie ze struktury polskich przedsiębiorstw.

„Za wyjątkiem spółek skarbu państwa, których akcje zostały już wprowadzone do obrotu, dominują w niej małe przedsiębiorstwa oraz podmioty funkcjonujące w ramach zagranicznych grup kapitałowych. Dla małych spółek koszty stałe związane z organizacją emisji akcji i dopuszczeniem ich do obrotu na rynku regulowanym są z reguły zbyt wysokie” — czytamy w dokumencie.

Ryzyko nie we krwi

Na koniec 2016 r. w funduszach inwestycyjnych pracował kapitał o wartości 257,4 mld zł. W rok jego wartość wzrosła o 2,8 mld zł. To jednak zasługa wyników zarządzania, a nie dodatniego salda wpłat i wypłat. Innymi słowy, pomogła hossa na rynkach finansowych, a nie rosnące zainteresowanie klientów. W ciągu całego roku z funduszy wycofano netto 11,8 mld zł. Gospodarstwa domowe co prawda wyłamały się z tej konwencji i wpłaciły netto 4,7 mld zł, ale to i tak o 2,1 mld zł mniej niż w 2015 r. W tym roku jest lepiej. Z danych Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami (IZFiA) wynika, że od początku tego roku do października klienci wpłacili netto do funduszy 11,2 mld zł. Największym zainteresowaniem cieszą się jednak rozwiązania o relatywnie niskim ryzyku. Saldo nabyć i umorzeń dla funduszy gotówkowych i pieniężnych wynosi około 5,1 mld zł na plusie, dla dłużnych to 3,6 mld zł, a mieszanych 3 mld zł. Z rozwiązań skoncentrowanych na akcjach kapitał odpływa — od początku tego roku wycofano z nich netto 437 mln zł.

Sedno problemu

Jednym z warunków przeprowadzenia dobrej zmiany na rynku kapitałowym jest wzrost zainteresowania Polaków tą częścią rynku.

— Na polskim rynku kapitałowym należy przede wszystkim zwiększyć udział inwestorów indywidualnych. To dałoby możliwość czerpania korzyści z rosnących zysków firm przez Polaków. Obecnie większość oszczędności trzymamy na depozytach bądź inwestujemy w obligacje skarbu państwa — mówił Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w regionie Europy Centralnej, poproszony o podpowiedź dla rządu przy formułowaniu nowej strategii. Żeby było inaczej, trzeba zwiększyć zaufanie Polaków do rynku kapitałowego. Świeże porcje kapitału nie napłyną, gdy będzie brakowało wiary w to, że ten rynek jest dobrym miejscem dla naszych oszczędności. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polski rynek kapitałowy potrzebuje sanacji