Polski sektor finansowy to już 126 proc. PKB

  • Jacek Kowalczyk
opublikowano: 04-11-2014, 00:00

Aktywa firm z branży przebiły poziom 2 bln zł. Dużo? Na tle Europy pozostajemy kopciuszkiem

Polski sektor finansowy nie przejmuje się światowymi zawirowaniami i w szybkim tempie zwiększa udział w polskiej gospodarce. Z danych Narodowego Banku Polskiego (NBP) wynika, że w zeszłym roku aktywa naszych instytucji finansowych przekroczyły barierę 2 bln zł. Na koniec 2013 r. wynosiły 2095 mld zł, czyli były o 7 proc. wyższe niż przed rokiem. Gdyby nie kontrowersyjna decyzja rządu o umorzeniu obligacji należących do OFE, po pierwszym półroczu 2014 r. wartość naszego sektora finansowego przekraczałaby już 2,2 bln zł.

Kryzys? Jaki kryzys?

Sektor finansowy rośnie w Polsce nieprzerwanie właściwie od początków transformacji. Stanowi już 126 proc. PKB.

15 lat temu odsetek ten wynosił 58 proc., kiedy wchodziliśmy do Unii Europejskiej 79 proc., a kiedy upadał bank Lehman Brothers i wybuchał światowy kryzys — 110 proc. W liczbach bezwzględnych wartość naszego sektora finansowego od wejścia do UE wzrosła już o 1,4 bln zł, czyli o 189 proc. — Ten wzrost to przede wszystkim pochodna dwóch procesów.

Po pierwsze — gospodarka rośnie, dzięki czemu statystyczny obywatel zwyczajnie się bogaci. Krajowe oszczędności z roku na rok zwiększają się i akumulują, więc popyt na usługi finansowe rośnie. Po drugie, poszerza się oferta branży finansowej. Założenie lokaty czy zainwestowanie w fundusz zajmuje dziś kilka kliknięć myszą, więc baza klientów rośnie — mówi Tomasz Kaczor, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego.

Należy jednak mieć świadomość, że choć nasz sektor finansowy od lat nieprzerwanie rośnie w dość szybkim tempie, na tle Europy nadal jest niewielki. Nasze 126 proc. aktywów sektora finansowego do PKB to jeden z najniższych wskaźników w UE. Dla porównania w Czechach to 167 proc., na Węgrzech 134 proc., w strefie euro — 481 proc.

— Czy mamy się tego wstydzić? Nie. Niski udział sektora finansowego w PKB pokazuje, że polska gospodarka jest mało zadłużona. Czyli przez ostatnie dwie dekady udało jej się odnotowywać szybki wzrost, który nie był „na kredyt”. Ponadto, niski udział sektora finansowego w PKB zwiększa bezpieczeństwo makroekonomiczne Polski. Jesteśmy mniej podatni na skutki ewentualnych wstrząsów na rynkach finansowych — mówi Tomasz Kaczor.

Złoty biznes

Nie tylko nasz sektor finansowy jest mały, ale w dodatku niewielki mają w nim udział banki. U nas to 68 proc. (reszta to przede wszystkim firmy ubezpieczeniowe, PTE i TFI), tymczasem w Czechach to 80 proc., a na Węgrzech — 79 proc. „Sektor bankowy w Polsce niezmiennie odgrywa główną rolę w krajowym systemie finansowym, jednak system ten można w naszym kraju uznać za najmniej zorientowany bankowo ze wszystkich krajów Europy Środkowej i Wschodniej.

Wynika to z większego względem innych krajów sektora instytucji wspólnego inwestowania, czyli funduszy emerytalnych i funduszy inwestycyjnych” — zaznaczają analitycy NBP. Wysoki popyt na fundusze inwestycyjne w Polsce sprawia, że TFI to w naszym kraju od lat biznes przynoszący właścicielom wyjątkowo wysokie dochody. W 2013 r. rentowność kapitałów własnych TFI przekraczała 42 proc., a od 2008 r. — mimo kryzysowego otoczenia — zyski te nie spadły poniżej 30 proc. Dla porównania, rentowność banków to 10 proc., a średnia rentowność polskich firm to 3,8 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane