Polskich eksporterów może uratować tylko słaby złoty

RB
opublikowano: 2009-02-16 07:26

Kraje strefy  euro ugrzęzły w recesji. Rykoszetem oberwą polscy eksporterzy, dla których powoli zamyka się największy rynek zbytu.

Globalny kryzys finansowy coraz mocniej zaciska pętlę na europejskich gospodarkach. To zły sygnał dla polskich eksporterów, którzy do Eurolandu sprzedają ponad połowę wszystkich eksportowanych towarów.

W czwartym kwartale ubiegłego roku mocno oberwała gospodarka Niemiec, największa w Europie i jednocześnie na pierwszym miejscu na liście największych importerów polskich towarów. PKB naszego zachodniego sąsiada skurczył się o 2,1 proc. (kw/kw.). To najgorszy wynik od 22 lat — mówią ekonomiści, którzy spodziewali się 1,8-procentowego spadku.

Jak wynika z prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w tym roku PKB Niemiec spadnie o 2,5 proc., czyli najmocniej od zakończenia II wojny światowej.

W niewiele lepszej kondycji jest gospodarka Francji, druga na Starym Kontynencie. Jej PKB skurczył się w czwartym kwartale o 1,2 proc. (k/k). To największy spadek od 1978 r., gdy tamtejszy urząd statystyczny rozpoczął zbieranie danych. W ujęciu rocznym gospodarka skurczyła się o 1 proc.

Złe dane z największych gospodarek Europy sprawiły, że pod kreską znalazła się również strefa euro. Jej PKB spadł o 1,5 proc. (k/k).

Czarne scenariusze ekonomistów dotyczące najbliższej przyszłości europejskich gospodarek źle wróżą polskim eksporterom.

Co czeka naszych eksporterów czytaj w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu".