W myśl zasady, że im większa sprzedaż, tym większe nakłady inwestycyjne i więcej miejsc pracy, bazujący na polskim kapitale i produkujący w Polsce wytwórcy części motoryzacyjnych chcą promować patriotyzm konsumencki. Chodzi o patriotyzm przy wymianie zużytych elementów samochodów.
— Niemcy kupują niemieckie samochody, Francuzi — franuskie.
My nie mamy polskiego modelu auta, ale mamy polskie części — mówi Katarzyna Sar, reprezentująca firmy zaangażowane w akcję. Patriotyzm konsumencki w wykonaniu producentów podzespołów będzie miał jednak specyficzny wymiar. Akcja nie jest skierowana do kierowców. Firmy chcą do swoich produktów przekonywać mechaników naprawiających auta i właścicieli sklepów z częściami motoryzacyjnymi.
— To oni mają największy wpływ na wybór części, które zastąpią uszkodzone. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że kierowca może wpłynąć na wybór opon, bo chociaż zna ich marki, ale o przewodach czy elementach metalowo-gumowych nie ma pojęcia — uzasadnia Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.
Branża szczególnie narzeka na przepisy. Tylko w niektórych przypadkach zabraniają one powtórnego montażu podzespołów używanych. Ponadto rynek zalewają tanie podzespoły z Azji, a polskie marki wciąż nie są kojarzone z jakością. Podzespoły motoryzacyjne produkuje w Polsce około 900 firm, z czego 300 ma zagraniczny kapitał. Łącznie zatrudniają 110 tys. osób.