Polskie banki trzymają wartość

Jacek Iskra
opublikowano: 13-12-2011, 00:00

Kryzys finansowy osłabił wyceny europejskich instytucji finansowych znacznie bardziej niż polskich. Spółki córki radzą sobie lepiej niż matki

Dla większości banków notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie 2011 rok będzie rekordowy, jeśli chodzi o zyski za całe 12 miesięcy. Dla inwestorów mijający rok nie będzie już tak udany. Po wycenach spółek z tej branży zupełnie tego nie widać. Notowania polskich banków są najniższe od ponad pół roku. Branżowy indeks WIG-Banki, który waha się przy 5,5 tys. pkt, w kwietniu atakował 7,4 tys. punktów. W ciągu roku kurs akcji takich banków jak Pekao czy BRE Bank spadł o ponad 20 proc. Sporo? Zachodni inwestorzymają większe powody do zmartwienia.

Córka droższa niż matka

Gdy akcjonariuszy banków z warszawskiego parkietu smucą relatywnie niskie ceny akcji ich spółek, właściciele banków z innych rynków na naszym kontynencie mówią już o depresji. Najlepiej widać to na przykładzie spółek, które są właścicielami albo większościowymi inwestorami banków notowanych na GPW.

Średni wskaźnik ceny akcji do wartości księgowej banków notowanych w Warszawie wynosi 1,25. Ta sama średnia dla włoskiego UniCredit, portugalskiego BCP, niemieckiego Commerzbanku, belgijskiego KBC, holenderskiego ING i hiszpańskiego Banco Santander, czyli głównych akcjonariuszy polskich banków wynosi 0,36. Oznacza to, że giełdowi inwestorzy wyceniają je na zaledwie nieco ponad jedną trzecią ich wartości księgowej. Doszło do takich paradoksów, że rynkowa wartość portugalskiego Banco Comercial Portugues, który jest właścicielem 65,5 proc. akcji warszawskiego Banku Millennium, wynosi obecnie 4 mld zł, podczas gdy rynek wycenia samo Millennium na 4,5 mld zł. Pekao, którego aktywa są 33 razy niższe niż jego włoskiego udziałowca, jest wyceniany na ponad 37 mld zł. Notowany także na GPW (na zasadzie dual listingu) UniCredit wart jest 65 mld zł. Jeszcze w styczniu kapitalizacja włoskiego banku sięgała 40 mld EUR, czyli 180 mld zł. BRE Bank, którego aktywa stanowią zaledwie 3 proc. aktywów niemieckiego Commerzbanku, jest wyceniany aż na jedną trzecią wartości spółki matki z Frankfurtu. Commerzbank, którego jedna akcja wyceniana jest obecnie na 1,25 EUR, zdecydował się nawet założyć z inwestorami o kurs własnych akcji. Bank zaoferował klientom opcje, na których nabywcy zarobią, jeśli cena akcji Commerzbanku spadnie poniżej 1 EUR. Warto powiedzieć, że od początku roku kurs akcji właściciela BRE Banku spadł o 70 proc.

Bez złych aktywów i z zyskiem

— Generalnie takie wyceny wynikają z dwóch powodów. Po pierwsze, polskie banki mogą się pochwalić wyższymi współczynnikami wypłacalności. Prowadzą bardziej tradycyjną bankowość, nie mają zaangażowania w obligacje peryferyjnych krajów strefy euro, takich jak Grecja czy Portugalia. Nie muszą więc szukać dodatkowych kapitałów — mówi Sobiesław Kozłowski, szef działu analiz Domu Maklerskiego Banku BPS.

Drugim czynnikiem, wpływającym na dysproporcje w wycenach, jest wyższa rentowność banków w Polsce niż w Niemczech czy we Włoszech. — Prognozowana średnia wartość wskaźnika RoE (zwrot na kapitale) dla banków na GPW na koniec tego roku wynosi 13,8 proc. Ten wskaźnik dla zagranicznych udziałowców polskich banków nie przekracza 7 proc. — wylicza Sobiesław Kozłowski.

Potwierdza to Marcin Mazurek z firmy Intelace Research, analizującej rynek bankowy.

— To pochodna zdrowszej struktury bilansów polskich banków. Nie ma w nich żadnych toksycznych aktywów czy śmieciowych obligacji. Niewielkie jest też ryzyko gwałtownego pogorszenia się jakości aktywów. To przekłada się na wyższą zyskowność, a w efekcie wyższą wycenę bankóww Polsce niż zagranicznych — twierdzi Marcin Mazurek.

To sprawia, że podstawowy wskaźnik określający atrakcyjność inwestycji w dane walory, czyli cena akcji w stosunku do zysku przypadającego na jedną akcję, w przypadku banków na GPW wynosi średnio 10,8. Dla zagranicznych inwestorów tych banków wskaźnik ledwie przekracza 7.

Wyceny polskich banków i ich zagranicznych właścicieli

Pekao

Luigi Lovaglio, prezes

Wartość rynkowa w mld zł 37,8

Wartość rynkowa spółki matki w mld zł 65,1

Właściciel: UniCredit (Włochy)

Potrzeby kapitałowe właściciela 7,97 mld EUR

Aktywa Pekao stanowią zaledwie 4 proc. aktywów całej grupy UniCredit, ale rynek wycenia warszawski bank na prawie 60 proc. ceny jego włoskiej spółki matki. W ubiegłym roku Pekao zarobił 49 proc. tego, co jego włoski właściciel. Po trzech kwartałach tego roku, pod kierownictwem Luigiego Lovaglio, Pekao zarobił dla swojego włoskiego właściciela ponad 20 proc. tego, co sam UniCredit.

Kredyt Bank

Maciej Bardan, prezes

Wartość rynkowa w mld zł 2,8

Wartość rynkowa spółki matki w mld zł 18,1

Właściciel: KBC (Belgia)

Potrzeby kapitałowe właściciela nie ma

W ubiegłym roku Kredyt Bank wypracował tylko 1,5 proc. zysku całej grupy KBC. Być może dlatego Belgowie, którzy zostali zmuszenie do sprzedaży części swoich zagranicznych aktywów, zdecydowali się pozbyć Kredyt Banku i ubezpieczeniowej Warty, zamiast swoich banków na Węgrzech i w Czechach. Zdaniem Macieja Bardana, prezesa KB, jego bank może być cennym aktywem dla przyszłego właściciela.

Millennium

Bogusław Kott, prezes

Wartość rynkowa w mld zł 4,5

Wartość rynkowa spółki matki w mld zł 4

Właściciel: BCP (Portugalia)

Potrzeby kapitałowe właściciela 2,1 mld EUR

Kapitalizacja giełdowa Millennium już od dłuższego czasu jest wyższa od jego portugalskiego akcjonariusza. Portugalczycy oficjalnie wystawili Millennium (prawie 12 proc. aktywów całej grupy BCP i aż 27 proc. zysków za 2010 r.) na sprzedaż, lecz mimo początkowego zainteresowania kilku i oferentów dotąd nie znaleźli nabywcy na swój pakiet akcji banku, niezmiennie od 22 lat kierowanego przez Bogusława Kotta.

BRE Bank

Cezary Stypułkowski, prezes

Wartość rynkowa w mld zł 10,7

Wartość rynkowa spółki matki w mld zł 29,5

Właściciel: Commerzbank (Niemcy)

Potrzeby kapitałowe właściciela 5,3 mld EUR

Bank zarządzany przez Cezarego Stypułkowskiego zarobił w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku prawie połowę tego, co jego 33 razy większy (pod względem aktywów) niemiecki właściciel. Nic dziwnego, że Commerzbank na razie nie dopuszcza możliwości sprzedaży swojej polskiej perły w koronie. Może zostać jednak do tego zmuszony, niemiecki rząd grozi bowiem nacjonalizacją banku z Frankfurtu, jeśli ten nie znajdzie funduszy na podwyższenie kapitałów. Obecnie niemieckie państwo kontroluje 25 proc. plus jedną akcję Commerzbanku.

Bank Zachodni WBK

Mateusz Morawiecki, prezes

Wartość rynkowa w mld zł 16,7

Wartość rynkowa spółki matki w mld zł 225

Właściciel: Banco Santander (Hiszpania)

Potrzeby kapitałowe właściciela 15,3 mld EUR

BZ WBK to mały trybik w hiszpańskim imperium. Choć według ostatnich stress testów przeprowadzonych na zlecenie europejskiego nadzoru bankowego Santander potrzebuje ponad 15 mld EUR, by sprostać nowym wymogom kapitałowym, trudno przypuszczać, by pieniędzy szukał, sprzedając właśnie swoje polskie aktywa, bo niedawno je kupił.

Bank Handlowy

Sławomir Sikora, prezes

Wartość rynkowa w mld zł 9,3

Wartość rynkowa spółki matki w mld zł 275

Właściciel: Citigroup (USA)

Potrzeby kapitałowe właściciela nie ma

Podobnie jak BZ WBK dla Hiszpanów, tak Bank Handlowy niewielkim fragmentem Citigroup (zaledwie 0,8 proc. aktywów i 2,5 proc. zysku za 2010 r.). Amerykanie nie planują żadnych transakcji. Oszczędności szukają, tnąc zatrudnienie. W najbliższych miesiącach pracę ma stracić 4,5 tys. z 267 tys. zatrudnionych w Citigroup na świecie. Nie wiadomo, czy redukcje obejmą też pracowników Handlowego.

ING Bank Śląski

Małgorzata Kołakowska, prezes

Wartość rynkowa w mld zł 9,8

Wartość rynkowa spółki matki w mld zł 98,8

Właściciel: ING Groep (Holandia)

Potrzeby kapitałowe właściciela nie ma

W tym roku zysk ING Banku Śląskiego to zaledwie 3 proc. tego, co w tym samym okresie zarobiła jego spółka matka, jednak w ubiegłym roku wkład banku kierowanego przez Małgorzatę Kołakowską był dużo większy — wynosił aż 41 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Iskra

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu