Polskie biura skarżą się Niemcom na TUI

MAG
opublikowano: 29-08-2018, 16:28

Niemiecki touroperator odpiera zarzuty branżowego związku o stosowanie dumpingowych cen.

Gorące lato biur podróży. Polski Związek Organizatorów Turystyki (PZOT), założony w 2011 r. m.in. przez Itakę, Neckermanna, Rainbow czy Grecos, oskarża TUI Poland o dumpingowe ceny. List w tej sprawie PZOT wysłał do zarządu TUI Group i do Deutsche ReiseVerband, niemieckiego zrzeszenia touroperatorów, którego członkiem jest TUI.

„Przeczytaliśmy list otwarty od organizacji PZOT i odrzucamy wszelkie oskarżenia w nim zawarte, ponieważ są całkowicie nieuzasadnione” – brzmi oświadczenie zarządu TUI Group.

 Treść datowanego na 23 sierpnia listu PZOT cytuje portal rp.pl.

„TUI Poland, chcąc zdobyć rynek, celowo stosuje politykę dumpingu na skalę, jakiej nigdy nie widzieliśmy w żadnym cywilizowanym rynku w Europie. Mamy powody sądzić, ze fenomen ten ma korzenie m.in. w ścisłej współpracy między niemieckimi a polskimi spółkami grupy TUI. Można przypuszczać, że TUI Deutschland, kierowany przez nowego szefa, chce coś udowodnić na polskim rynku. Nie odnosząc sukcesów w budowaniu dobrej jakości produktu i w sprzedaży w warunkach normalnej konkurencji TUI spadł w 2014 r. z drugiej na trzecią pozycję na rynku. W tej chwili jesteśmy świadkami próby odwrócenia tej sytuacji poprzez zalanie polskiego rynku, we współpracy z TUI Deutschland, ogromną liczbą ofert” – piszą autorzy listu.

Szefem TUI Deutschland jest od 1 lipca 2017 r. Marek Andryszak, który w latach 2009-16 był prezesem TUI Polska. W ubiegłym roku TUI wskoczył na drugie miejsce największych pod względem obrotów i liczby klientów touroperatorów, wyprzedzając Rainbow.

Z zarzutami PZOT nie zgadza się spółka.

„Postawmy sprawę jasno: nie ma miejsca potencjalnie nielegalne dotowanie TUI Poland. TUI Poland i TUI Germany są częścią tej samej grupy firm. To oznacza wspólne struktury zarządzania i związki operacyjne. Jednak TUI Poland jest zarządzany lokalnie z pełną odpowiedzialnością za zyski i straty. Ponadto, TUI Poland od dawna odnosi sukcesy i stara się oferować polskim klientom najwyższej jakości usługi za najlepsze możliwie ceny” – brzmi oświadczenie TUI Group.

Autorzy listu, nad którego treścią – jak informuje rp.pl – pracował zarząd PZOT, czyli Krzysztof Piątek (były prezes Neckermanna, założyciel organizacji), Piotr Henicz, wiceprezes Itaki, Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbow raz Wojciech Skorzyński, prezes Grecos Holiday - podają ceny konkretnych ofert rywala. Wyliczają, że skoro średnia cena produktu TUI Poland w 2018 r. w stosunku do 2017 r. jest mniejsza o ok. 100 EUR, a spodziewany poziom sprzedaży w bieżącym sezonie wyniesie 600-630 tys. klientów, to firma dołoży do tego ponad 60 mln EUR.

Nie zgadza się z tym Marcin Dymnicki, prezes TUI Poland.

- Nie mogę podawać prognoz, jesteśmy częścią grupy notowanej na giełdzie. Mogę tylko powiedzieć, że to dobry rok dla turystyki wyjazdowej, a dla TUI Poland wręcz bardzo dobry – mówi Marcin Dymnicki.  

Biura podróży przeszacowały rynek i przygotowały w tym roku zbyt dużą ofertę. Wojna cenowa – jak szacuje TravelData – kosztuje firmy 12-15 mln zł tygodniowo. 

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Polskie biura skarżą się Niemcom na TUI