W 2002 r. w Polsce powstało około 3 mln ton odpadów budowlanych. Dziesięć lat później z recyklingu uzyskujemy ponad 10 mln ton gotowego surowca.
Możliwości jego zastosowania jest coraz więcej. Recykling staje się koniecznością m.in. w budownictwie drogowym. To nie tylko sposób na ochronę środowiska, ale przede wszystkim ogromna oszczędność.
Wymagania Unii
Przepisy Unii Europejskiej zobowiązują państwa członkowskie do zastosowania materiałów z recyklingu w budownictwie. Materiały odpadowe poddawane są obróbce, która sprawia, że stają się pełnowartościowym produktem o dobrych wartościach użytkowych i doskonałym surowcem.
W budownictwie drogowym można stosować kruszywa i asfalt z recyklingu zużytych nawierzchni.
Uzyskany po obróbce granulat asfaltowy może być stosowany we wszystkich warstwach nawierzchni dróg wszystkich kategorii. W wielu krajach granulat asfaltowy jest stosowany także w nawierzchniach autostrad.
— To rozwiązanie proekologiczne i opłacalne. Pozwala bowiem obniżyć koszty eliminując potrzebę wywozu, składowania i utylizacji odpadów. Materiały z recyklingu są również dużo tańsze niż pierwotny surowiec — mówi Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce.
Jednocześnie zachęca do odwiedzenia wystawy Autostrada-Polska, która od 8 do 11 maja obywa się w Kielcach. Bierze w niej udział ponad 1000 firm z 28 krajów, reprezentanci największych światowych koncernów związanych z branżą budownictwa drogowego.
W jej trakcie specjaliści drogowcy dyskutować będą o materiałach przyszłości. Imprezie patronują m.in. ministerstwo transportu i GDDKiA.
Krajowe realia
— Niestety recykling materiałów stosowanych w budownictwie drogowym jest jeszcze w Polsce mało popularny. A już niedługo będzie obowiązkowy. Dlatego w tej dziedzinie czeka nas dużo pracy i stąd też potrzeba organizacji tego typu konferencji — mówi profesor Dariusz Sybilski z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów, który objął patronat naukowy nad recyklingowym spotkaniem.
Wyjaśnia, że w budownictwie drogowym, które przoduje w stosowaniu materiałów alternatywnych, od dawna stosuje się surowce pochodzące z różnych gałęzi przemysłu — górnictwa, budownictwa, chemii, energetyki, i produkcji samochodów.
Materiały te po odpowiednim przetworzeniu są pełnowartościowymi produktami zastępującymi materiały naturalne, a częstokroć poprawiającymi właściwości produktu finalnego, np. guma z opon samochodowych.
W Polsce niestety obserwujemy często niechęć inwestorów, powodowaną niewiedzą i strachem, przed zastosowaniem materiałów alternatywnych. Przykładem jest granulat asfaltowy ze zużytych, remontowanych nawierzchni drogowych.
Granulat ten jest przetworzonym, segregowanym materiałem uzyskiwanym ze starej nawierzchni. Jest to pełnowartościowy produkt zastępujący częściowo naturalne kruszywo i świeży asfalt. Normy europejskie, a więc i polskie PN-EN, dopuszczają stosowanie granulatu asfaltowego w mieszance mineralno- asfaltowej nawet do 30 proc. w podbudowie bez konieczności uzyskiwania zgody inwestora.
— Nowe rozwiązania technologiczne pozwalają na stosowanie nawet większego udziału granulatu w mieszance. W wielu krajach w Europie i USA prowadzi się prace badawcze i pierwsze zastosowania przemysłowe nad zwiększeniem dodatku granulatu asfaltowego do ponad 50 proc. nowej mieszanki mineralno-asfaltowej.
Musimy mieć świadomość, że uzyskiwane ze starej nawierzchni kruszywo jest nadal naturalnym kruszywem mineralnym, a asfalt jest asfaltem, choć o zmienionych właściwościach.
Zastosowanie odpowiednich dodatków do asfaltu, np. olejów petrochemicznych, przywraca staremu surowcowi wymagane właściwości. Obawy inwestora przed stosowaniem materiału alternatywnego powinny być rozwiane oceną właściwości finalnego produktu.
A postęp w technologii i metodach badawczych właściwości materiałów i produktów pozwalają na rzetelną ocenę ich trwałości, a także trwałości konstrukcji nawierzchni.
Upowszechnienie wiedzy o tym powinno rozwiać obawy inwestorów — przekonuje Dariusz Sybilski.