Przedsiębiorcy stają na wysokości zadania
Rozdanie nagród w prestiżowym konkursie EY Przedsiębiorca Roku stało w tym roku w cieniu wojny na Ukrainie.
– Wiemy, że nie jest to dobry czas na świętowanie. Wierzymy jednak, że pracę, dorobek oraz sukcesy naszych polskich przedsiębiorców powinniśmy uszanować i docenić – powiedział Jacek Kędzior, partner zarządzający EY Polska, otwierając ceremonię rozdania nagród.

Sukcesy polskich przedsiębiorców, stanowiących o sile naszej gospodarki i naszego kraju są nie do przecenienia zwłaszcza teraz, w momencie wzmożonych napięć geopolitycznych. W tym roku szczególnie było widać, jak polscy przedsiębiorcy łączą sprawność biznesową z czysto ludzką empatią.
- Bardzo bym sobie życzył, by ten koszmar jak najszybciej się skończył — powiedział Przemysław Kimla, prezes firmy KIMLA — zwycięzca w kategorii „Nowe Technologie, Innowacyjność” w wypowiedzi dla „Pulsu Biznesu”.
Polscy przedsiębiorcy, podobnie jak całe polskie społeczeństwo, stają w tym trudnym czasie na wysokości zadania, pomagając Ukrainie praktycznie na każdym kroku. Nie tylko wysyłają sprzęt i zaopatrzenie, ale również organizują zakwaterowanie i odpowiednią opiekę dla uchodźców, uciekających przed konfliktem. Doskonałym przykładem są działania Rafała Brzoski, tegorocznego laureata konkursu „EY Przedsiębiorca Roku”. Kierowana przez niego firma udostępniła pro bono flotę transportową InPostu, by ta przekazywała niezbędne zaopatrzenie na drugą stronę granicy.
- To budujące widzieć jak społeczeństwo polskie i przedsiębiorcy się mobilizują w ramach organizacji wsparcia pomocy humanitarnej, a także organizacji biznesowych, które zbierają pieniądze i udostępniają swoje środki — powiedział Rafał Brzoska, twórca i prezes zarządu Grupy Kapitałowej Integer.
Organizator gali, firma EY, również udziela pomocy Ukrainie od samego początku rosyjskiej inwazji.
- Każdy robi to, w czym jest najlepszy. Firmy logistyczne oferują środki transportu, zakłady produkcyjne wykorzystują swoje zasoby, by pomagać. EY przekazał ponad milion złotych w ramach akcji pomocowej na rzecz pracowników EY z Ukrainy i ich rodzin dotkniętych konfliktem. Odbieramy ludzi z granicy, organizujemy miejsce pobytu na terenie kraju, pokrywamy koszt zakwaterowania, opiekę medyczną i psychologiczną. To niebywale angażuje naszych pracowników, a udział w akcjach pomocy jest dla nich szalenie istotny– powiedział Jacek Kędzior.
W jedności siła
Uczestnicy konkursu na każdym kroku podkreślali, że społeczeństwa na całym świecie zjednoczyły się w solidarności z osobami poszkodowanymi przez wojnę.
- Ważne jest, że praktycznie cały świat mówi jednym językiem, pokazując, że to, co robi Putin, jest złe. Mamy nadzieję, że wojna jak najszybciej się skończy. Widzimy tę konsolidację i wsparcie, które płynie od przedsiębiorców nie tylko z Polski, ale również z całego świata – powiedział Piotr Pełka z Gigantów Programowania.
Doceniając skalę obecnej pomocy, przedsiębiorcy patrzą bardziej długoterminowo, w perspektywie kolejnych miesięcy i lat. Laureaci konkursu „EY Przedsiębiorca Roku” zwrócili uwagę, że Ukraina będzie potrzebować pomocy nie tylko teraz, w trakcie konfliktu, ale również podczas odbudowy zniszczonego wojną kraju.
- Musimy się nastawić na maraton, na pewno nie jest to bieg na 100 metrów. Pomagajmy długodystansowo – zorganizujmy budżet, by pomagać regularnie – raz na jakiś czas, w zależności od możliwości – zaproponował Tomasz Łysoń z Przedsiębiorstwa Pszczelarskiego.
- Polscy przedsiębiorcy powinni się przygotować na długotrwałą pomoc. Kluczowe jest to, abyśmy byli z Ukrainą przez najbliższe miesiące i lata – zaapelował Przemysław Marszał, prezes zarządu 11 bit studios.
Polski producent gier aktywnie wspiera ofiary wojny. Już pierwszego dnia rosyjskiej inwazji wystosował komunikat, że zyski ze sprzedaży antywojennej gry This War of Mine zostaną przekazane dla Czerwonego Krzyża na Ukrainie. Firma przeznacza również środki finansowe na fundację War Child, pomagającej dzieciom, które ucierpiały w wyniku konfliktów zbrojnych.
Przedsiębiorcy podkreślali rolę nałożonych na Rosję sankcji. Mają one znacząco pomóc w szybszym zakończeniu trwającego konfliktu.
- Ważna jest blokada usług i ogólnej kooperacji z Rosją. Dzięki temu osłabimy wroga i łatwiej będzie nam dążyć do celu, jakim jest zakończenie wojny – powiedział Dawid Leśniakiewicz z Gigantów Programowania.
Kluczowe jest zapewnienie uchodźcom nie tylko krótkoterminowego wsparcia, ale również możliwości uzyskiwania stałego dochodu. Laureaci konkursu EY Przedsiębiorca Roku już myślą, jak umożliwić przybyszom zatrudnienie w swoich firmach.
- Polscy przedsiębiorcy powinni się teraz mocno zaangażować w rozwój swoich firm, ze względu na napływ uchodźców, których teraz przyjmujemy. Trzeba sobie zdawać sprawę, że ci ludzie potrzebują pracy i trzeba im ją zapewnić – zauważyła Eliza Trzmiel, założycielka Inter Group.
- Każdy zdaje sobie sprawę z tego, że albo Ukraina wygra, obroni się i pozostaje niepodległa, albo wszyscy będziemy w bardzo trudnej sytuacji — podsumował Rafał Brzoska.
Nowy biznes w niepewnych czasach
Konflikt na Ukrainie zdominował tegoroczne rozdanie nagród w konkursie EY Przedsiębiorca Roku. Warto jednak pamiętać, że kluczowa dla konkursu jest chęć uhonorowania sukcesów polskich przedsiębiorców. Tegoroczni laureaci podzielili się swoimi doświadczeniami dotyczącymi zakładania i prowadzenia biznesu na polskim rynku. Jednym z najważniejszych czynników potrzebnych do odnoszenia sukcesów w biznesie jest pasja, która sprawia, że praca staje się nie tylko obowiązkiem, ale także ogromną satysfakcją – podkreślali zgodnie przedsiębiorcy.
- Róbcie to, w czym jesteście najlepsi. Nawet jeśli ludzie mówią wam, że nie przyniesie to pieniędzy – dla was może okazać się sukcesem – powiedział Michał Drozdowski, członek zarządu 11 bit studios.
Otwarta głowa i kreatywność są często kluczowe dla młodych przedsiębiorców. Innowacyjne technologie mogą być ogromną przewagą konkurencyjną, dającą małemu biznesowi szanse na rynku.
– Najważniejsze jest podążać za pasją i próbować łączyć wiele dziedzin nauki i techniki – powiedział Przemysław Kimla, nawiązując do własnych doświadczeń. Jego firma zajmuje się produkcją i rozwijaniem laserów do cięcia metali i innych obrabiarek sterowanych komputerowo. Technologia stworzona przez wynalazcę jest właśnie efektem połączenia elementów mechaniki, elektroniki i oprogramowania.
Wszyscy laureaci podkreślali rolę zespołu, którego odpowiednie działanie często może być skuteczniejsze od pojedynczych wybitnych jednostek.
- Trzeba być liderem, który nie tylko rozkazuje, ale również wskazuje drogę i prowadzi cały zespół do przodu. To zespół jest najważniejszy. Konsolidacja i siła tkwi właśnie w nim – powiedział Dawid Leśniakiewicz z Gigantów Programowania.
Wytrwałość i wiara w swój pomysł to klucz do sukcesu każdego biznesu. Świetnym przykładem jest historia Elizy Trzmiel, założycielki Inter Group. Nie posiadając praktycznie żadnego kapitału początkowego zbudowała imperium w branży beauty, a jej firma jest aktualnie czołowym producentem artykułów ściernych do manicure i pedicure w Europie.
- Najważniejsze jest mieć super pomysł i w niego wierzyć. Tak jak w przypadku naszego biznesu – wszystko zaczęło się właśnie od pomysłu. Nie mieliśmy żadnego kapitału, zaczęliśmy od kredytu, w którym pomagali nam rodzice. Determinacja, zaangażowanie i wiara w to, że może się udać, czyni cuda – powiedziała Eliza Trzmiel.
Tegoroczny przedsiębiorca roku, Rafał Brzoska, również podzielił się swoimi radami dla młodych przedsiębiorców, dopiero zaczynających swoją drogę na polskim rynku, podkreślając rolę ciężkiej pracy.
- Jeśli ktoś myśli, że prowadzenie biznesu łatwa ścieżka do zarabiania pieniędzy, splendoru i dawania czegoś, co daje nam radość – to niestety jest dokładnie odwrotnie. Wszystko przychodzi trudno, natomiast satysfakcja z tego procesu jest gigantyczna. Moja osobista recepta na sukces to praca, upór i stawianie sobie poprzeczki tak wysoko, jak to możliwe – podsumował Rafał Brzoska.