Polskie obligacje dały dobrze zarobić

Jagoda Fryc
03-11-2011, 00:00

W październiku fundusze dłużne były średnio 0,9 proc. nad kreską. Najlepszy zarządzający powiększył portfele klientów o 2 proc.

Wrześniowa interwencja NBP i Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), polegająca na wymianie walut obcych na złote oraz skupie polskich obligacji o długim terminie zapadalności, znacznie ustabilizowała krajowy rynek długu. Znalazło to odzwierciedlenie w wynikach funduszy inwestujących w polskie papiery skarbowe. W październiku w tej grupie praktycznie każdy był nad kreską, a najlepiej zarobiły fundusze, które w portfelach posiadały papiery o długim terminie wykupu.

— Rządowe interwencje na rynku skutkowały spadkiem rentowności. Dodatkowo planowe ograniczenie aukcji i determinacja europejskich polityków uspokoiły rynkowe nastroje — mówi Jarosław Karpiński, zarządzający funduszami dłużnymi w ING TFI.

Październikowa odwilż

Wrześniowa awersja do ryzyka na rynku obligacji rządowych pogorszyła wyniki inwestycyjne funduszy w tym miesiącu. We wrześniu fundusze były średnio 0,3 proc. pod kreską. Październik przyniósł zdecydowaną poprawę wyników. Od ostatniej sesji wrześniowej do 28 października fundusze dłużne powiększyły portfele klientów średnio o 0,9 proc.

Znacznie przed szereg wysunął się prymus ostatnich kliku miesięcy, czyli PZU Papierów Dłużnych Polonez, który zdystansował rywali wynikiem 2 proc. Fundusz posiada w portfelu ponad 231,5 mln zł (dane na koniec września), które lokowane są przede wszystkim w dłużne papiery wartościowe, emitowane bądź gwarantowane przez skarb państwa, ale również emitowane przez renomowane podmioty krajowe i zagraniczne. Przynajmniej 66 proc. portfela zajmują papiery wartościowe denominowane w polskiej walucie.

Na drugim miejscu w październikowym zestawieniu, z wynikiem 1,6 proc. uplasował się fundusz Idea Premium, nadzorowany przez Wojciecha Górnego. Zarządza on aktywami 379,5 mln zł, które mogą być inwestowane w dłużne papiery skarbowe i komercyjne.

— Zarządzając funduszem, staram się wykorzystywać okazje rynkowe. We wrześniu mieliśmy do czynienia z mocną przeceną polskich papierów skarbowych, szczególnie na długim końcu krzywej rentowności. Uznałem, że to okazja do kupna. Aktywnie zarządzana część skarbowa stanowi obecnie dwie trzecie portfela funduszu — mówi Wojciech Górny, zarządzający funduszami w Idea TFI.

Bardzo dobry wynik w opisywanym okresie wypracowały również fundusze SKOK Obligacji oraz UniKorona Obligacje. Fundusze te powiększyły portfele klientów o 1,5 proc., co daje im trzecie miejsce w październiku. Aktywa funduszu SKOK Obligacji inwestowane są głównie w polskie papiery skarbowe, instrumenty rynku pieniężnego oraz w instrumenty dłużne, będące przedmiotem oferty publicznej.

Minimum 50 proc. aktywów stanowią obligacje zerokuponowe oraz o stałym lub zmiennym oprocentowaniu. Wartość aktywów netto na koniec września wyniosła 143,2 mln zł. Fundusz zarządzany przez Union Investment TFI jest większy (477,1 mln zł — dane na wrzesień). Modelowo minimum 70 proc. wartości portfela inwestowane jest w obligacje oraz inne dłużne papiery wartościowe w polskiej walucie.

Niepewne perspektywy

Październikowy spokój na rynku polskich papierów skarbowych pozytywnie wpłynął na wyniki inwestycyjne funduszy dłużnych. Listopad zaczął się od wstrząsu i pogorszenia nastrojów.

Jak długo potrwa dobra passa? Dariusz Lasek, dyrektor inwestycyjny ds. papierów dłużnych z Union Investment TFI, uważa, że w obliczu dalszego, wysokiego wzrostu PKB i braku perspektyw podwyżek stóp procentowych polskie obligacje skarbowe mają duży potencjał zysku. Jego zdaniem za wyborem polskich papierów dłużnych przemawia dodatkowo skuteczna polityka pieniężna państwa.

Mniejszym optymistą jest Wojciech Górny z Idea TFI, który przypomina, że zmiany nastrojów na rynkach mają wpływ na wyceny polskich obligacji skarbowych.

— Płynność jest mniejsza, zmienność dzienna znacznie wzrosła. Dziś nie widzę przesłanek do znacznej przeceny polskich obligacji skarbowych. Z drugiej strony trudno mówić o dużym potencjale wzrostu ich cen. Oczekuję, że do końca roku ceny polskich obligacji pozostaną mniej więcej takie jak obecnie — uważa Wojciech Górny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / Polskie obligacje dały dobrze zarobić