Polskie odpady zyskują klientów za granicą

Niemcy, Czesi i Litwini chcą kupować śmieci i surowce wtórne za pośrednictwem aplikacji WasteMaster.

Ponad 8, 2 tys. — tylu użytkowników korzysta z aplikacji WasteMaster ułatwiającej obrót odpadami. Dwie trzecie to użytkownicy biznesowi: firmy, w których powstają odpady, oraz podmioty je skupujące lub przetwarzające. Co miesiąc liczba klientów zwiększa się o 2-3 tys. Wzrost zainteresowania zachęcił WasteMaster do poszerzenia katalogu odpadów, którymi można gospodarować za pomocą aplikacji, oraz oferowania usług klientom zagranicznym.

— Chęć skorzystania z aplikacji zgłosiły firmy z Niemiec, a nieco później z Czech i Litwy. Chcą nawiązać bliższą współpracę z polskimi przedsiębiorcami z branży odpadowej i na stałe korzystać z WasteMaster. Podjęliśmy pierwsze prace, aby im to umożliwić — mówi Krzysztof Kowalski, jeden z twórców systemu.

Partnerzy, z którymi prowadzone są rozmowy, są zainteresowani m.in. złomem stalowym, metalami kolorowymi, podzespołami elektronicznymi oraz tzw. trudnymi odpadami, wymagającymi zaawansowanych technologii recyklingu.

Zainteresowanie złomem nie jest zaskoczeniem. „PB” pisał już, że coraz częściej z Europy skupują go Chiny i Turcja, dzięki temu na Starym Kontynencie jest chodliwym towarem, a jego ceny biją rekordy. Przemysław Sztuczkowski, prezes Cognoru, informował, że jesienią 2020 r. tonę złomu stalowego można było kupić za 1 tys. zł, a w kontraktach na luty i marzec 2021 r. sięga ona 1,5 tys. zł.

Sytuację na rynku odpadów zaczyna także monitorować WasteMaster i oferuje klientom raporty przedstawiające rynkowe stawki. Mogą już zapoznać z raportami dotyczącymi cen katalizatorów, złomu stalowego, odpadów warsztatowych oraz złomu kablowego i odpadów kablowych.

WasteMaster poszerza także katalog odpadów, które będą dostępne w aplikacji. Do tej pory za jej pośrednictwem oferowano m.in. skup metali kolorowych, utylizację katalizatorów, olejów silnikowych, farb, lakierów i paliw alternatywnych czy odbiór elektrośmieci i odpadów wielkogabarytowych. Po dodaniu nowych kategorii z aplikacji skorzystają m.in. szwalnie czy producenci odzieży, chcący sprzedać online odpady tekstylne, oraz przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne. Dzięki aplikacji będzie można sprzedawać odpady biodegradowalne, takie jak osady ściekowe. Rosnące wymogi utrudniają gospodarowanie osadami, a liczba spalarni w Polsce, w których można je zutylizować, jest niska. Coraz więcej podmiotów z branży może więc szukać klientów także za granicą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane