Polscy wynalazcy mogliby się jeszcze wiele nauczyć od światowych firm i instytucji i lepiej zadbać o ochronę swoich rozwiązań za granicą. W 2013 r. w Polsce aż 72 proc. patentów zostało udzielonych za pośrednictwem Europejskiego Urzędu Patentowego, a taką formę ochrony własności intelektualnej wybierają zwłaszcza podmioty zagraniczne. Polacy najchętniej zgłaszają wynalazki trybem krajowym. Dane zebrała firma konsultingowa Crido Taxand w „Raporcie o stanie patentowania w Polsce — patenty szansą na wzrost innowacyjności polskich przedsiębiorców”. Jak wynika z publikacji, Polska charakteryzuje się bardzo niskim udziałem zgłoszeń międzynarodowych w stosunku do liczby zgłoszeń krajowych — w 2013 r. wyniósł on niecałe 8 proc.

— Wskaźnik ten w innych krajach jest wyższy, w Czechach to ok. 20 proc., na Węgrzech ok. 25 proc., w Niemczech ok. 38 proc., a w Hiszpanii blisko 60 proc. Wprawdzie odsetek ten dla Polski rośnie, ale dynamika wzrostu nie jest znacząca, co spowodowane jest wzrostem zgłoszeń dokonywanych w Urzędzie Patentowym RP (UPRP) — zaznacza Łukasz Czernicki, rzecznik patentowy w Crido Taxand.
Odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się dzieje, można się doszukać, analizując strukturę podmiotów zgłaszających wynalazki w UPRP i przyrównując ją do zgłoszeń dokonywanych w trybie PCT (międzynarodowa konwencja Patent Cooperation Treaty). Okazuje się, że 48 proc. zgłoszeń krajowych w Polsce pochodzi od uniwersytetów i jednostek naukowych, a te najczęściej nie decydują się na ochronę wynalazków za granicą. Na świecie proporcje są odwrotne: 84 proc. zgłoszeń PTC pochodzi od przedsiębiorców, a tylko 8 proc. od placówek naukowych.
— W Polsce prawie połowa wszystkich wynalazków jest dokonana przez instytucje naukowo-akademickie. Wynikać to może z braku odpowiednich funduszy lub z pozaekonomicznych powodów dokonywania zgłoszeń patentowych, np. z rozliczaniem unijnych dotacji albo przyjętymi kryteriami oceny uczelni. Żaden z 10 podmiotów dokonujących największej liczby zgłoszeń w UPRP (a są to uczelnie i instytuty naukowo-badawcze) nie znajduje się na liście 10 najaktywniejszych polskich podmiotów zgłaszających wynalazki w trybie PCT — dodaje Łukasz Czernicki.
Do przyczyn niskiego udziału zgłoszeń międzynarodowych w stosunku do liczby zgłoszeń krajowych dopisuje się słabo rozwiniętą „kulturę patentowania” wśród rodzimych przedsiębiorców.
— Właściciele firm nie postrzegają praw własności intelektualnej jako prawno-ekonomicznych narzędzi służących do budowania przewagi konkurencyjnej — zaznacza Łukasz Czernicki. Wagę do ochrony wynalazków przykładają u nas zwłaszcza osoby i instytuty związane z dziedzinami chemii, procesów przemysłowych i transportu. Natomiast polskie podmioty dokonujące zgłoszeń w Europejskim Urzędzie Patentowym działają najczęściej w obszarach biotechnologii, chemii oraz technologii komputerowych.