Polskim pociągom niespieszno do Unii

Już wkrótce polscy pasażerowie podróżujący koleją będą mieli prawie takie same przywileje jak inni mieszkańcy Unii Europejskiej. Prawie…

W grudniu 2014 r. kończy się okres przejściowy dotyczący wdrożenia przez polskie firmy kolejowe europejskiego pakietu praw pasażera. Resort infrastruktury przedstawił projekt rozporządzenia, dzięki któremu osoby podróżujące pociągami w Polsce zyskają część uprawnień od dawna przysługujących mieszkańcom innych państw europejskich.

OPÓŹNIENIE TECHNICZNE: Wkrótce pasażerowie polskich kolei podróżujący na krajowych trasach zyskają prawo do odszkodowania za opóźnienie pociągu. Technika na europejskim poziomie wkroczy jednak na nasze dworce z poślizgiem. [FOT. GK]
Zobacz więcej

OPÓŹNIENIE TECHNICZNE: Wkrótce pasażerowie polskich kolei podróżujący na krajowych trasach zyskają prawo do odszkodowania za opóźnienie pociągu. Technika na europejskim poziomie wkroczy jednak na nasze dworce z poślizgiem. [FOT. GK]

Kosztowne spóźnienia

Od 2015 r. pasażerowie pociągów lokalnych (lub ich bliscy) dostaną prawo do zaliczek w przypadku śmierci lub zranienia podczas podróży. Przedstawiciele kolei będą również mieli „obowiązek pomocy pasażerowi, który doznał uszkodzenia ciała i dochodzi odszkodowania od osób trzecich”. Podróżni mogą również liczyć na odszkodowania i pomoc w razie opóźnienia pociągu lub odwołania połączenia (obecnie mają prawo do reklamacji, ale przepisy nie obligują firm do wypłaty odszkodowań). Resort infrastruktury szacuje, że nowe przywileje pasażerów będą kosztować przewoźników 20 mln zł rocznie.

— Przygotowujemy się do wdrożenia przepisów, czyli m.in. objęcia pociągów TLK rekompensatami w przypadku opóźnienia. Obecnie z przepisów o rekompensatach korzystają pasażerowie pociągów międzynarodowych (jadących do/z UE) oraz pociągów krajowych kategorii Express InterCity — mówi Beata Czemerajda z biura prasowego PKP Intercity.

Gra na czas

— Nareszcie polscy pasażerowie będą mieli podobne prawa jak inni podróżni z Europy — cieszy się Michał Beim, ekspert Instytutu Sobieskiego.

Niestety nie wszystkie. Resort wprowadza okres przejściowy — do 5 lat — na wdrożenie unijnych przepisów dotyczących obowiązku „dostarczania pasażerowi w trakcie podróży informacji w najbardziej odpowiedniej formie”. Uzasadnia to koniecznością wykonania inwestycji przez PKP Intercity. „W przypadku PKP Intercity do końca 2015 r. w wyświetlacze oraz system nagłośnienia wyposażone ma być 70 proc. taboru spółki, zaś do 2020 r. 90 proc. taboru” — deklaruje ministerstwo i szacuje koszty wymiany samej instalacji dźwiękowej na około 4 mln zł, a czas realizacji na 2-3 lata.

Z podobnych przyczyn odroczono wejście w życie przepisów związanych z wdrożeniem systemu informacji i rezerwacji w transporcie kolejowym. Resort podaje, że na polskich torach może zacząć działać nie wcześniej niż w 2017 r., a koszty wdrożenia w Intercity oceniono na 6,5 mln zł. Najtrudniejszą sprawą jest dostosowanie infrastruktury (peronów, taboru, kas biletowych) do potrzeb osób niepełnosprawnych. Odroczenie wejścia w życie przepisów resort uzasadnia koniecznością realizacji inwestycji w przebudowę peronów, montowanie oznakowań dotykowych i wizualnych. Nie podaje jednak żadnych szczegółowych informacji o trwających inwestycjach czy ich kosztach.

— Powinien powstać kompleksowy program obejmujący wszystkich przedsiębiorców kolejowych, obligujący ich do zrealizowania inwestycji. W przeciwnym razie nieustannie będziemy zabiegać o kolejne okresy przejściowe — zżyma się Michał Beim.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polskim pociągom niespieszno do Unii