Południe w modzie

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 21-04-2009, 00:00

Firmy nie chcą ryzykować. Dla swoich przedsięwzięć szukają lokalizacji bezpiecznych, tanich i zapewniających wysoką jakość usług.

Nieodkryty potencjał drzemie w miastach na wschodzie kraju

Firmy nie chcą ryzykować. Dla swoich przedsięwzięć szukają lokalizacji bezpiecznych, tanich i zapewniających wysoką jakość usług.

Jak wynika z corocznego raportu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR), szczególnie atrakcyjne dla przedsiębiorców inwestujących w Polsce w 2008 r. były cztery województwa: śląskie, mazowieckie, dolnośląskie i wielkopolskie. Przy czym zdecydowanie na przód wysuwa się Śląsk.

Liderzy z południa

Wśród podregionów o najwyższej atrakcyjności inwestycyjnej znalazły się głównie obszary z południa kraju. Nie bez znaczenia pozostają długoletnie doświadczenia przemysłowe na tych ziemiach. Na ich popularność i atrakcyjność inwestycyjną wpływa także dobrze rozwinięta sieć przedsiębiorstw produkcyjnych, specjalistyczny rynek pracy, a także względnie dobra — dzięki autostradzie A4 — sieć transportowa. Przedsiębiorcom sprzyjają także ulgi podatkowe i inne udogodnienia w Specjalnych Strefach Ekonomicznych. Na południu kraju działają m.in. legnicka, wałbrzyska oraz Specjalna Strefa Ekonomiczna Małej Przedsiębiorczości w Kamiennej Górze.

— W obecnej sytuacji gospodarczej firmy znajdą większe szanse rozwojowe w regionach bogatych i silnych, lepiej przygotowanych na kryzys. Przykładem może być Śląsk. Bardzo dobra infrastruktura, aktywnie działające samorządy, prężnie rozwijająca się Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna oraz nowe ciekawe inicjatywy, jak choćby pomysł ulokowania na Śląsku i w Małopolsce jednego z Europejskich Węzłów Wiedzy i Innowacji — specjalizującego się w dziedzinie zrównoważonej energii, czystego węgla — to wszystko tworzy bardzo dobre podstawy do rozwoju gospodarczego — ocenia Tomasz Konik, szef zespołu Specjalnych Stref Ekonomicznych z Deloitte.

Poza południową Polską, regionami o najwyższej atrakcyjności inwestycyjnej pozostają podregiony: łódzki, poznański i bydgosko- toruński.

— Uważam, że największe szanse rozwoju będą miały ośrodki akademickie i miasta dysponujące odpowiednią powierzchnią biurową i infrastrukturą telekomunikacyjną. Poza Krakowem, Trójmiastem, Warszawą, Wrocławiem, Szczecinem i Łodzią, gdzie już zrealizowano wiele projektów z tego sektora, wschodzącymi gwiazdami są Bydgoszcz, Toruń, Lublin i Białystok — wymienia Robert Kwiatkowski, członek zarządu Państwowej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Wiatr w oczy

Kryzys to podobno dobry czas dla biznesów niszowych i szansa rozwoju obszarów biedniejszych. Choćby ze względu na mniejsze koszty wynajmu powierzchni magazynowej i biurowej czy tańszą, a często wcale nie gorzej wykształconą, kadrę.

— Kryzys uderza w biedne regiony. Jest im trudno, starają się przetrwać. Podejmowane są jednak centralne inicjatywy pomocowe, takie jak obniżenie kryteriów niezbędnych do zlokalizowania inwestycji na gruntach prywatnych, które mogą być objęte specjalną strefą ekonomiczną — zauważa Tomasz Konik.

Władze poszczególnych regionów nie powinny zapominać o działaniach prorozwojowych i długoterminowych. Choć w obecnej sytuacji na rynku rodzimym i na światowych, może to być znacznie utrudnione.

— Jestem przekonany, że olbrzymi, nie do końca odkryty, potencjał drzemie w miastach Polski wschodniej. Ich sytuacja powinna się zmienić na lepsze wraz z wykorzystywaniem funduszy europejskich, przeznaczonych na rozwój tego makroregionu. Teraz ciężko go wypromować, choćby ze względu na słabą infrastrukturę komunikacyjną — tłumaczy Robert Kwiatkowski.

Inwestorzy ostrożniej podchodzą do rozpoczynania kolejnych inwestycji. Niestety, znaczna część firm zagranicznych — ale także rodzimych — narzeka na uciążliwą i niepotrzebną biurokrację w polskich urzędach. Szczególnie ważny jest dla nich sprzyjający klimat inwestycyjny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu