Pomarańczowa alternatywa

Na koncentrat pomarańczowy nie ma co liczyć, za dużo jest jabłkowego, a na małym zainteresowaniu traci porzeczkowy.

Na rynku koncentratów owocowych ostatnio mocno się przelewa, choć niekoniecznie naszym producentom soków, dla których są surowcem. Pomarańczowego jest za mało z powodu suszy w Brazylii, jabłkowego za dużo po rekordowej produkcji w Polsce. Spore są zapasy również porzeczkowego — dobre ceny z poprzednich sezonów nakręciły rozwój plantacji, a malinowego nie ma w ogóle. Na razie dane pokazują, że to najlepszy czas nie na spożywanie czy produkcję, ale... spekulację.

— Najświeższe prognozy mówią o mniejszych o 18 proc. zbiorach pomarańczy na Florydzie i spadku z 19,7 mln ton do 17,7 mln ton w Brazylii. Łącznie oba państwa odpowidają za 80 proc. światowej produkcji koncentratu. W sezon świat wkroczył z już i tak najniższymi zapasami od 2005 r., więc od początku roku obserwujemy wzrost cen kontraktów terminowych. W marcu ceny były najwyższe od 2012 r. i wciąż rosną. Potęguje to coraz większe zainteresowanie handlem koncentratem pomarańczowym wśród podmiotów niezwiązanych z produkcją czy przetwórstwem — mówi Mariusz Dziwulski, analityk banku BGŻ.

Owocowe dylematy...

Produkowany z takiego koncentratu sok pomarańczowy to najpopularniejszy sok w Europie — wybiera go ponad jedna trzecia Europejczyków i ponad jedna piąta Polaków. Kolejne pod względem popularności u nas soki to: warzywne (głównie marchwiowe), jabłkowe, mieszane (wieloowocowe) i grejpfrutowe — podaje Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS). I o ile Brazylijczycy czy Amerykanie nie mogą narzekać na zbyt pomarańczowego koncentratu, o tyle my mamy problem z jabłkowym. Już na początku roku branża alarmowała, że handel nim niemalże zamarł, a ceny spadają. Jest to wynik rekordowej produkcji z poprzedniego sezonu. Problemy z pomarańczowym mogą jednak nam pomóc z nadwyżką jabłkowego.

— Do pewnego stopnia soki te są substytutami. Niedobór koncentratu pomarańczowego może wpłynąć na większe zakupy innych, m.in. właśnie jabłkowego, bo producenci będą zmieniać proporcje poszczególnych owoców w sokach i po prostu dodać tam mniej pomarańczy, a więcej jabłka — uważa Mariusz Dziwulski.

Bożena Nosecka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ) wątpi, czy uda się zamienić pomarańczę na jabłko.

— Trudno będzie zmienić przyzwyczajenia konsumentów, nawet jeśli sok jabłkowy będzie znacznie tańszy niż pomarańczowy. Zwłaszcza że pomarańczowy lepiej nadaje się do drinków — uważa Bożena Nosecka.

— Producenci mogą po prostu mocniej rozmieszać koncentrat, czyli zamiast soku zrobić nektar [soki, nektary i napoje charakteryzuje m.in. różna zawartość tzw. wsaduowocowego, soki mają go 100 proc. — red.] i w ten sposób poradzić sobie z tym, że drożeje — dodaje Mariusz Dziwulski.

Nasi sadownicy deklarują, że chcą produkować coraz więcej jabłek deserowych zamiast do przetwórstwa. To w dłuższym okresie zmniejszyłoby problemy ze sprzedażą koncentratu.

...a strategii brak

Z podobnymi problemami mierzą się też producenci części owoców jagodowych, choć produkcja koncentratów z tych owoców odbywa się na znacznie mniejszą skalę niż w przypadku jabłek — ostatnie szacunki IERiGŻ mówią o 43,5 tys. ton koncentratu z owoców jagodowych i 235 tys. ton z jabłek. — W zeszłym roku mieliśmy bardzo wysoką produkcję wiśni i czarnej porzeczki i ich koncentratów jest za dużo.

W przypadku czarnej porzeczki mamy dominującą pozycję na światowym rynku — wysokie ceny przed dwoma laty zachęciły rolników do produkcji, więc w kolejnych latach zebrali więcej, co doprowadziło do nadprodukcji. Jednocześnie producenci soków nauczyli się zastępować drogą wówczas porzeczkę jakimś tańszym owocem — jest to znacznie łatwiejsze niż w przypadku pomarańczy.

Dla branży powinien być to sygnał do stworzenia jakiejś spójnej strategii, by nie dochodziło do takich sytuacji — uważa Bożena Nosecka. Jej zdaniem, na rynku brakuje koncentratu malinowego. Tu dużo do powiedzenia oprócz nas ma Serbia, w której zbiory w zeszłym roku się nie udały, a ceny pobiły rekordy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu