Ponad 150 mln zł do wygrania w loterii

PAP
opublikowano: 2009-01-31 21:28

Niemcy szturmują w sobotę kolektury loterii Lotto, w której do wygrania jest aż 35 mln euro. Do południa wartość przyjętych zakładów totolotka przekroczyła 100 mln euro.

Swego szczęścia w Niemczech próbuje również wielu mieszkańców sąsiednich krajów; lokalne media donoszą, że w punktach lotto w regionach przygranicznych często słychać język polski, czeski czy duński. Możliwość wygrania 35 mln euro przyciąga również "lotto- turystów" z Austrii i Szwajcarii. Jedynie Francuzi nie wykazują większego zainteresowania niemieckim totolotkiem.

Szansa na rozbicie banku w Lotto jest niewielka: 1:140 milionów. Aby wygrać, trzeba skreślić trafnie sześć z 49 cyfr oraz wytypować dodatkową siódmą "superliczbę".

Po kupon totolotka sięgnął również niemiecki minister finansów Peer Steinbrueck, który od miesięcy jest na pierwszej linii frontu walki z kryzysem finansowym i recesją gospodarczą.

W piątek niemieckie dzienniki "Handelsblatt" i "Bild" opublikowały na pierwszych stronach zdjęcie ministra, który podczas debaty w Bundestagu na temat ubóstwa zerkał na kupon loterii, wystający z wewnętrznej kieszeni marynarki.

Pytany przez dziennikarzy telewizji n-tv Steinbrueck zapewnił, że kupon dostał w prezencie. Jego rzecznik oświadczył zaś, że ewentualnej wygranej minister nie przeznaczy na wsparcie zadłużonej państwowej kasy. "Udział w loterii to prywatna sprawa ministra" - powiedział rzecznik.

Media przypominają, że w ostatnich 11 losowaniach najczęściej padały liczby: 6 (czterokrotnie), 1, 24, 38 i 46 (każda trzykrotnie). Statystycy odradzają skreślanie cyfr związanych z ważnymi datami, np. urodzin.

Sobotnia kumulacja jest trzecią pod względem wielkości w historii niemieckiego totolotka. W grudniu 2007 r. pula na wygrane wyniosła 45,3 mln euro.