Zyskiwały na wartości natomiast aktywa postrzegane przez inwestorów za bezpieczne, od obligacji skarbowych poczynając a na jenie kończąc. Rynek w dalszym ciągu czeka jednak na przedstawienie dokładnego planu polityki pro wzrostowej obiecanej przez Trumpa w kampanii.
Indeks S&P 500 tracił na wartości po tym jak wcześniej wspiął się w okolice historycznego szczytu. Najgorzej radziły sobie akcje spółek najbardziej zależnych od wzrostu gospodarczego, do czego przyczyniły się słabsze dane o wzroście płac oraz niejednoznaczne wyniki detalistów, co wywołało pytania o siłę amerykańskiej konsumpcji.

Złoto zdrożało do najwyższego poziomu od listopada, a rentowność 10-latek sięgnęła dwutygodniowego dołka. Jen natomiast umocnił się do poziomu 112 za dolara.
Ostatecznie indeks Dow Jones Industrial Average tracił 0,22 proc., Standard&Poor's zniżkował o 0,21 proc. zaś technologiczny Nasdaq spadał o 0,06 proc.