Handel na parkietach Starego Kontynentu rozpoczął się od mocnego akordu. Japonia podała dane o PKB z III kwartału. Dane dobre, bo w ujęciu anualizowanym PKB wzrósł z 2,7 proc. do 4,8 proc., podczas gdy prognozowano 2,9 proc. Tym informacjom większość komentatorów przypisywała dobre poniedziałkowe nastroje inwestorów zarówno europejskich, jak i amerykańskich. Główne europejskie indeksy pięły się od rana, a na godzinę przed końcem handlu notowały solidne, ponad 1-procentowe wzrosty.
Również w USA chętnie kupowano akcje. SP 500 już w pierwszej godzinie handlu przebił 1100 pkt. Mieszany wydźwięk danych makro nie zdołał popsuć dobrego wrażenia, pod którym pozostawali handlujący (indeks NY Empire State — wskaźnik koniunktury w największym regionie metropolitarnym USA — był niższy od prognoz). Po publikacji tych danych waluta amerykańska osłabła. Drożały surowce — złoto czy miedź. W tej sytuacji nie może dziwić, że do najbardziej rozchwytywanych papierów należały w poniedziałek akcje spółek wydobywczych. Dobrą sesję miały Alcoa i Barrick Gold, a także Newmont Mining.