Poprawa nastrojów na Bliskim Wschodzie nie pomaga bykom

Millennium DM
opublikowano: 2011-03-08 16:14

Jeszcze niedawno wydawało się, że to problemy parkietów wokół Zatoki Perskiej były jednym z głównych hamulcowych dla byków na największych giełdach świata. Dzisiaj ten hamulcowy wyraźnie popuścił, ale nie wystarczyło to do onieśmielenia kupujących. 

Dzisiaj rynki obiegła informacja jakoby Rada Współpracy Zatoki Perskiej mogła zdecydować się na pomoc ekonomiczną dla Omanu i Bahrajnu, czyli dwóch państw objętych największymi politycznymi niepokojami w regionie Bliskiego Wschodu. Spotkanie rady ma się rozpocząć 10 marca, czyli na dzień przed niedawno zapowiedzianym pierwszym „Dniem Gniewu” w Arabii Saudyjskiej. Wygląda więc na to, że ten tydzień może okazać się przełomowy dla Zatoki Perskiej. Inwestorzy oczekują pozytywnego rozstrzygnięcia, co sygnalizują rosnące indeksy giełd regionu. Przykładowo zwyżki w Katarze przekroczyły 4%, co okazało się najlepszym wynikiem od końca 2009 roku. Pozytywnie reagował też parkiet turecki, który z racji bliskości geograficznej jest w ostatnim czasie silnie uzależniony od sytuacji w państwach ościennych. Tymczasem globalne parkiety wraz z upływem dnia słabły, a tym samym ignorowały zwyżki arabskich giełd.

Warszawa nadal silna
Warszawski rynek jeszcze o poranku ochoczo podchodził do wyznaczonych wczoraj szczytów, ale potem było już gorzej. Sytuacja na GPW nie jest jednak tak napięta jak w Budapeszcie, gdzie zniżki głównego indeksu przekraczają 1%. Słaby jest też niemiecki DAX, któremu nie pomogły lepsze od oczekiwań zamówienia w przemyśle u naszego zachodniego sąsiada. WIG20 pozostaje więc silny i nieskory do spadków. Oznacza to, że kapitał, który zawitał naszym rynku w zeszłym tygodniu wciąż jest obecny i podtrzymuje rynek. Do dalszych wzrostów potrzebna jest jednak poprawa sytuacji zewnętrznej, a ta mimo pozytywnych nastrojów wokół Zatoki Perskiej nie chce się zmaterializować.

Kadafi zrezygnuje z władzy?
Po rynku krążą jeszcze inne godne uwagi informacje. Otóż po dzisiejszej wypowiedzi ministra ropy w Katarze wiemy, że OPEC w pełni uzupełnił niedobory rynkowe związane z cięciami libijskiej produkcji. Ponadto Al-Jazeera, czyli ta sama stacja, która jako pierwsza informowała o zeszłotygodniowym planie mediacji z Kadafim zaproponowanym przez Hugo Chaveza, dzisiaj poinformowała o możliwości zrzeczenia się władzy przez libijskiego dyktatora. Żąda on jednak gwarancji bezpieczeństwa dla siebie i swojej rodziny, a z tym może być trudno. Zresztą rebelianci nie są skłonni do rozmów z dyktatorem.

Ropa wciąż droga
Cena baryłki ropy nadal nie chce wyraźnie spadać, co oznacza, że ten rynek sceptycznie podchodzi do wszelkich pozytywnych doniesień. Bez wpływu pozostała informacja o możliwym nadzwyczajnym spotkaniu państw OPEC, na którym miałaby zapaść decyzja o zwiększeniu produkcji surowca. Najwidoczniej nie wszyscy inwestorzy wierzą, że wolne moce są tak wysokie jak podają kraje arabskie. Przykładowo Goldman Sachs podniósł dzisiaj swoją prognozę ceny czarnego złota w drugim kwartale do 105 dolarów. Wzrost uzasadnił swoją oceną wolnych mocy kartelu na mniej niż 2 mln baryłek dziennie.

Łukasz Bugaj
Analityk
Millennium DM