Do zakupu akcji inwestorów zachęcały nadzieję związane z większą stymulacją przeciwdziałającej nadmiernemu spowolnieniu chińskiej gospodarki. W segmencie spółek technologicznych, które przewodziły wzrostom, impulsem do podbijania wycen była informacja o podniesieniu cen abonentów w USA przez koncern Netflix. To pierwsza podwyżka od 2017 r., która – patrząc przez pryzmat zachowania inwestorów – daje im nadzieję na wyższe przychody streamingowego giganta.

Dane makro jakie zostały opublikowane we wtorek raczej nie dawały atutów stronie popytowej, gdyż miały rozczarowujący wydźwięk. Indeks śledzący ceny producentów w Stanach Zjednoczonych spadł w grudniu o 0,2 proc. przy prognozie o połowę niższej. Z kolei wskaźnik produkcyjny NY Empire State, obrazujący koniunkturę gospodarczą w regionie największego amerykańskiego miasta spadł do 3,9 pkt w styczniu wobec 10 pkt. w grudniu i oczekiwań na poziomie 12 pkt.
Rozczarowały też wyniki kwartalne banków JPMorgan i Wells Fargo. W przypadku tego pierwszego, największego amerykańskiego rynku zysk w czwartym kwartale okazał się niższy niż oczekiwano. Z kolei Wells Fargo zadowolił zyskiem, ale nie zdołał zaspokoić apetytów odnośnie poziomu zrealizowanych przychodów. W obu przypadkach rynek zareagował spadkami cen akcji.
Na finiszu sesji indeks DJ IA rósł o 0,65 proc. Wskaźnik S&P500 zyskiwał 1,07 proc. zaś technologiczny Nasdaq wzmacniał się o 0,71 proc.