Poprawa sytuacji w USA może sprzyjać wzrostom na GPW

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-10-04 09:27

Na tle światowych rynków GPW zachowuje się ostatnio bardzo słabo. Popyt inwestorów hamuje ciągle niejasna sytuacja rządowa, z niechcianym przez rynki wariantem SLD-PSL na czele. Jednak po wczorajszej zwyżce za oceanem, rodzime indeksy muszą w czwartek zyskać.

Na zachowanie całego rynku niekorzystnie wpływają informacje dopływające z polskich blue chipów. Elektrim traci „dzięki’” obligacjom kupionym przez PZU Życie, TPSA w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy stracili 400 tys. abonentów, KGHM próbuje restrukturyzować grupę, ale cena miedzi ciągle szuka dna w Londynie, a o Netii lepiej nie wspominać. Wydaje się jednak, że powyższe informacje są już w cenach papierów i pora na lekką zwyżkę.

Wczorajsza opinia RPP o budżecie jest właściwie bez znaczenia. Nowy rząd i tak wszystko zmieni. Miejmy nadzieję, że nasze władze monetarne przed posiedzeniem pod koniec października poznają przynajmniej część elementów programu nowych władz. Wówczas możliwa jest znaczna redukcja stóp, tym bardziej, że ceny żywności wzrosły w II połowie września nieznacznie.

Europa rozpoczęła dzień od wzrostów, ale zastanawia słabość giełdy w Niemczech. Tam już w środę zdyskontowano zwyżkę za oceanem.

Przemek Barankiewicz, [email protected]