Poprawiło się nastawienie sprzedających

PB
10-05-2010, 00:00

"Puls Biznesu" Widzi pan ożywienie na rynku fuzji?

Tomasz Pasiewicz, partner Saski Partners: W tym obszarze dzieje się sporo. Mamy ręce pełne roboty. Ale tak było i w 2009 r., z tą różnicą, że teraz wzrosło prawdopodobieństwo domknięcia transakcji.

Z czego wynika zainteresowanie funduszy branżą spożywczą?

Branża spożywcza ma przyzwoity i dość stabilny poziom rentowności. Nawet w czasach kryzysu ma się nieźle, bo ludzie nie przestaną kupować żywności. Firmy z tego sektora generują też dość sporo gotówki. Dlatego funduszom stosunkowo łatwo uzyskać finansowanie dłużne na przejęcia w tej branży. Innym czynnikiem jest wielkość firm. W tej branży w ciągu ostatnich 20 lat powstało wiele firm dość dużej wielkości, liczonej w setkach milionów złotych. A to skala w obszarze zainteresowania większych funduszy.

Wiele firm przeszło pierwszą fazę finansowania rozwoju i teraz do dalszego rozwoju potrzebują kapitału. Czasy, w których łatwo było uzyskać atrakcyjny kredyt i Ziołopex mógł przejąć Jutrzenkę czy Vistula — W. Kruka, szybko nie wrócą. Fundusz jest alternatywą.

W wyścigu po firmy coraz częściej staje kilka funduszy — to ułatwia czy utrudnia transakcję?

Fundusze nie posługują się tak dużym lewarem, jak kiedyś, przez co nieco zmniejszyły kryterium wielkości inwestycji. Kilka lat temu polskie firmy były dla nich za małe. Teraz to się zmieniło, szczególnie po tym, jak nasza gospodarka przetrzymała kryzys. To z kolei sprawia, że poprawiło się nastawienie sprzedających —wcześniej mieli do wyboru jednego partnera. Teraz, gdy o firmę bije się kilka funduszy, mogą uzyskać atrakcyjną wycenę, często taką, jak płaciłby inwestor branżowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Poprawiło się nastawienie sprzedających