W depeszy zatytułowanej "Księgowy Kogeneracji może wrócić do pracy" ostatni akapit powinien brzmieć:
"W poniedziałek akcjami spółki nie handlowano (a nie: notowania spółki zawieszono). W piątek na zamknięciu akcje Kogeneracji kosztowały 41,6 złotego, co oznacza prawie sześcioprocentowy spadek na przestrzeni tygodnia. Kapitalizacja spółki wynosi około 620 milionów złotych."
Poniżej wersja poprawiona:
WARSZAWA (Reuters) - Prokuratura uchyliła tymczasowy areszt wobec głównego księgowego Kogeneracji umożliwiając mu tym samym powrót do pracy, podała spółka we wtorkowym komunikacie.
"Nie zastosowano środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia w wykonywaniu obowiązków służbowych" - głosi komunikat.
Główny księgowy spółki przebywał w areszcie, po tym jak prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie domniemanych nieprawidłowości w raportowaniu danych finansowych.
W poniedziałek Kogeneracja poinformowała, że w areszcie przebywa też jej prezes.
W zeszłym tygodniu Kogeneracja, w której prawie 50 procent akcji ma francuski koncern Electricite de France, obniżyła tegoroczną prognozę zysku netto do 11 milionów złotych, mimo że jeszcze na początku listopada utrzymywała iż uda się osiągnąć 21,3 miliony złotych zysku netto.
Po trzech kwartałach spółka wypracowała na czysto jedynie 2,9 miliona złotych.
Kogeneracja, czwarty pod względem wielkości zespół elektrociepłowni w Polsce, została sprywatyzowana w ubiegłym roku. Mniejszościowy pakiet akcji znalazł się na warszawskiej giełdzie.
W poniedziałek akcjami spółki nie handlowano. W piątek na zamknięciu akcje Kogeneracji kosztowały 41,6 złotego, co oznacza prawie sześcioprocentowy spadek na przestrzeni tygodnia. Kapitalizacja spółki wynosi około 620 milionów złotych.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))