Popyt na złotego nie powinien maleć

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2002-03-20 00:00

W ubiegłym tygodniu ceny dewiz na krajowym rynku walutowym spadły. Kurs dolara do złotego zniżkował do poniżej 4,11. Kurs euro do złotego spadł w okolice 3,61. Odchylenie polskiej waluty od dawnego parytetu powędrowało do poniżej minus 10,5 proc.

Nasza waluta zyskiwała na fali oczekiwań inwestorów na to, że dane o inflacji w lutym okażą się niższe od średniej prognoz rynkowych na poziomie 3,7 proc. i w rezultacie zwiększy się presja na Radę Polityki Pieniężnej, by szybko obniżyła stopy procentowe. I rzeczywiście, w piątek Główny Urząd Statystyczny poinformował, że wartość rocznego wskaźnika CPI w lutym wyniosła 3,5 proc. wobec 3,4 proc. w styczniu (dane skorygowane z wcześniejszych 3,5 proc.).

Niższe ceny dewiz na rynku to również wynik zmniejszenia napięcia wokół Rady Polityki Pieniężnej. Choć w czwartek Sejm przyjął uchwałę nawołującą RPP do ścisłej współpracy z rządem i krytykującą politykę przez nią prowadzoną, to fakt ten nie odbił się większym echem na rynku. Obrońcami rady są przecież zarówno prezydent, jak i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Aleksander Kwaśniewski zapewnił, że nie poprze ewentualnych zmian w ustawie o NBP oraz dodał, że projekt uchwały krytykującej ostatnią decyzję RPP traktuje jako wyraz opinii Sejmu i swoisty wentyl bezpieczeństwa. Z kolei szefowa kończącej wizytę w Polsce misji MFW Susan Schadler mówiła o konieczności zachowania niezależności NBP.

Pierwsze dni tego tygodnia zaowocowały stabilizacją notowań złotego nieco powyżej piątkowego zamknięcia. Kurs USD/PLN ulegał wahaniom w zakresie 4,095 – 4,118. Kurs EUR/PLN pozostawał w przedziale 3,61 – 3,628. Podane w poniedziałek przez GUS dane o 0,4-proc. (r/r) dynamice produkcji sprzedanej przemysłu w lutym zaskoczyły analityków, którzy oczekiwali jej spadku i tym samym zmniejszyły szanse na poluzowanie polityki pieniężnej przez RPP już na najbliższym posiedzeniu. Lepsza od prognoz okazała się również informacja o utrzymaniu się cen produkcji sprzedanej przemysłu w lutym na poziomie ze stycznia.

Za tydzień rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie RPP. Czy zdecyduje się ona na obniżenie stóp procentowych? Co do tego zdania na rynku są podzielone. Część analityków spodziewa się cięcia, inni uważają, że na kolejną obniżkę przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Rynek obecnie oczekuje na jutrzejszą aukcję obligacji 10-letnich o stałym oprocentowaniu. Wydaje się, że podobnie jak dwa tygodnie temu przy okazji przetargu obligacji skarbowych, będziemy mieli do czynienia ze znacznym popytem na instrumenty, a nasza waluta do tego czasu pozostanie dość silna. Później, naszym zdaniem, notowania złotego mogą nieco spaść. Obecne, niskie ceny dewiz radzimy wykorzystać do ich zakupów.

Wtorkowa sesja na krajowym rynku walutowym była dość spokojna. Mimo że dane GUS o wzroście produkcji przemysłowej w lutym były zaskoczeniem dla analityków, nasza waluta nie straciła na wartości. Kurs USD/PLN ulegał wahaniom w zakresie 4,1 – 4,111. Kurs EUR/PLN pozostawał w przedziale 3,605 – 3,626. Odchylenie krajowej waluty od parytetu oscylowało w zakresie minus 10,6 – 10,8 proc. Powodem utrzymywania się notowań złotego na wysokim poziomie był głównie fakt odbywającej się w środę aukcji obligacji. O godz. 15.40 jeden dolar wyceniany był na 4,1028 zł, a jedno euro na 3,6238 zł. Do czasu środowej aukcji złoty powinien pozostać dość silny. Później, naszym zdaniem, notowania polskiej waluty mogą nieco spaść. Obecne, niskie ceny dewiz radzimy wykorzystać do ich zakupów.