Popyt na złoto zacznie rosnąć

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 14-11-2012, 00:00

Wyhamowanie 11-letniej hossy na rynku metali szlachetnych i stabilizacja cen złota w przedziale 1500-1800 USD za uncję w ciągu ostatnich 12 miesięcy to zasługa przede wszystkim spadku popytu na kruszce.

 

Przyczyną spadku zapotrzebowania na złoto jest słabość branży jubilerskiej na świecie. W kraju największego konsumenta i importera — Indiach, popyt jubilerski i inwestycyjny w II kwartale tego roku spadł w ujęciu kwartalnym o 30 proc., a w ujęciu rocznym o 51 proc. Przyczyn tego zjawiska jest kilka. Najważniejszymi są: wzrost ceł na import złota z 2 do 4 proc., silna deprecjacja rupii, która wywołała duży wzrost cen złota dla obywateli Indii, oraz spowolnienie gospodarcze, które dotyka niemal wszystkie gospodarki Azji. Duże znaczenie dla konsumpcji kruszcu miały też problemy branży rolniczej, gdzie pracuje 60 proc. ludności. Na rynku można było zaobserwować również problemy z popytem inwestycyjnym na świecie. Słabło zapotrzebowanie na jednostki funduszy ETF oraz na fizyczny kruszec.

Jedynym czynnikiem, który nie pozwalał silniej spadać popytowi inwestycyjnemu, były banki centralne, które od ponad 3 lat kupują netto coraz więcej złota na rynku. W najbliższych tygodniach popyt inwestycyjny może lekko odreagować pod wpływem zwycięstwa Baracka Obamy w wyborach prezydenckich, który jest gwarantem utrzymywania luźnej polityki monetarnej przez najbliższe lata, nawet gdy na rynku pojawią się kolejne sygnały ożywienia koniunktury. Szans na odbicie cen upatrywać można także w ostatnich sygnałach napływającychz gospodarek Indii oraz Chin.

Odbicia popytu jubilerskiego w Indiach można oczekiwać nie tylko w wyniku ożywienia koniunktury, ale również w związku z wysokimi cenami surowców rolnych na świecie, które pozwolą osiągnąć hinduskim rolnikom wysokie zyski w tym sezonie. Niski stan zapasów kruszcu w Indiach daje nadzieje na silny wzrost importu, szczególnie, gdyby zapoczątkowany od września trend spadku cen złota w hinduskiej walucie się utrzymywał. Korzystnie na wzrost cen powinno wpłynąć również odbicie gospodarki Chin, która dzięki szybko rosnącemu popytowi na metale szlachetne stała się niemal równie istotnym graczem w strukturze popytu na złoto co Indie. Łącznie obie gospodarki odpowiadają za blisko 50 proc. światowego popytu na złoto, nie uwzględniając aktywności ich banków centralnych, które również zwiększają rezerwy złota od kilku lat.

W ciągu kilku najbliższych miesięcy odbicie cen złota i powrót w okolice tegorocznych szczytów pod wpływem ożywienia w gospodarkach Azji oraz utrzymywanie się luźnej polityki w USA jest bardzo prawdopodobne. Jednak w dłuższym okresie niezmiennie oczekuję, że powrót cen złota do szczytów hossy jest niemal nierealny.

Złoto na GPW

Na warszawskiej GPW zainwestować można w złoto i inne metale szlachetne poprzez kupno certyfikatów strukturyzowanych. Tylko na złoto jest ich 20. Papiery RCGLDAOPEN Złoto, DBGOLD0114 i DBGOLD0314 odzwierciedlają notowania kruszcu na londyńskiej giełdzie, pozostałe naśladują notowania kontraktów terminowych. Są wśród nich również produkty lewarowane Gold Future. Można również zainwestować w koszyk metali szlachetnych RCNMBAOPEN, w którym znajduje się złoto, pallad, platyna i srebro, oraz w samo srebro poprzez kupno RCSILAOPEN lub certyfikatów lewarowanych Silver Furture. [EBE]

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu