Na finiszu notowań indeks DJ IA zyskiwał 1,85 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 rósł o 1,83 proc. zaś technologiczny Nasdaq drożał o 1,56 proc.
Spośród poniedziałkowych danych warto przede wszystkim wspomnieć o indeksie ISM dla branż poza przemysłowych. Odczyt okazał się gorszy niż oczekiwano. Co prawda analitycy spodziewali się spadku jego wartości, ale jedynie z 59,0 do 57,5 proc. podczas gdy faktycznie zniżka sięgnęła 56,9 proc.
To kolejny wskaźnik, który sugeruje pojawienie się jeśli nie negatywnych, to przynajmniej niepokojących tendencji w amerykańskiej gospodarce.
Przed ubiegło piątkowymi danymi z rynku pracy traderzy dawali około 44 proc. szans na rozpoczęcie przez Fed cyklu zaostrzania polityki monetarnej. Obecnie są one oceniane na 33 proc.
Z grona 10-ciu głównych sektorów wchodzących w skład indeksu S&P500 jedynie zdrowotny borykał się z przewagą strony podażowej. Najsilniejsza branża była za to materiałowa.