Niestety po wzroście do dziennego szczytu na poziomie 2667pkt. indeks WIG20 spadał osiągając dzienne minimum na poziomie 2640pkt. a więc zaledwie 4 punkty powyżej minimum z piątku (2636pkt.). Ostatecznie indeks zamknął się na poziomie 2646pkt. (-0.4%). Obroty na sesji wyniosły 1.953 mld zł (poprzednio 1.892 mld zł). Z najpłynniejszych spółek z indeksu WIG20 silnie zachowywały się: KGHM (138.60; +0.65%), PGE (22.58; +0.40%) oraz PZU (366.20; +0.25%). Gorzej od indeksu zachowały się: PEKAO (178.00; -2.2%) i PKO BP (42.30; -1.4%). Indeks sektora bankowego był słaby, indeks WIG-Banki stracił 1.2%.
Wczorajszą sesję nasze byki zmarnowały. Poranne spadki w Azji i niski poziom kontraktów na indeks S&P500 (o godzinie 7:40 traciły 0.8%) mogą się przełożyć na spadki na początku sesji i pogłębienie dna z piątku (2636pkt.). Od wczorajszego zamknięcia to tylko 10 punktów. Kolejne wsparcie znajduje się w rejonie kwietniowego szczytu na poziomie 2619pkt.
Po pierwszej reakcji powinno rozpocząć się odrabianie strat. Fala (a) trwa więc nadal i być może zakończy się dziś. Duże wyprzedanie rynku może doprowadzić do kilkusesyjnego odbicia, które byłoby falą (b). Po zakończeniu fali (b) czeka nas spadkowa fala (c). Krytyczne wsparcie znajduje się w rejonie 2552pkt. (przełamanie tego wsparcia załamałoby trend wzrostowy z lipcowego dna). W mojej ocenie korekta może się zakończyć na przełomie listopada i grudnia w rejonie 2593pkt. W dalszej perspektywie (grudzień-styczeń) oczekuję wzrostów i ataku na listopadowy szczyt (2769pkt.).
Rynek akcji w USA
S&P 500 (1197.8; -0.2%) – Poranny optymizm na kontraktach terminowych zdążył w ciągu dnia wyparować i początek poniedziałkowej sesji przyniósł spadki. Trwały one kilka godzin i sprowadziły indeks do poziomu 1184.6pkt. O kilka punktów pogłębione zostało minimum z piątku (1189pkt.). Po godzinie 19-tej rozpoczęło się silne odbicie. Zamknięcie wypadło na poziomie 1197.8pkt. na niewielkim minusie. Indeks Nasdaq100 był tym razem silniejszy i zyskał 0.7%.
W nocy spadały indeksy w Azji, inwestorzy obawiają się dalszych działań rządu
w celu schłodzenia gospodarki w Chinach. Przełożyło się na przecenę kontraktów
na indeks S&P500 spadały, o godzinie 7:40 kontrakty na indeks S&P500
były notowane po 1187.00pkt. (-0.8%).
Trwająca od dwóch
tygodni przecena jest w mojej ocenie korektą 2-miesięcznej fali wzrostów (wykres
2). Może ona przyjąć postać spadkowej trójki (a-b-c). Fala (a) zakończyła się na
poziomie 1173pkt. W dniu 16-go listopada rozpoczęła się fala (b). Jej
dotychczasowy zasięg (dla rynku kasowego) wyniósł 27punktów a więc zniosła ona
50% fali (a). Sytuacja w krótkim terminie uległa komplikacji. Być może fala (b)
jeszcze będzie kontynuowana, poczekajmy na przebieg dzisiejszej sesji.
W dłuższej perspektywie oczekuję spadków w ramach fali (c). Powinna ona pogłębić dno fali (a) na poziomie 1173pkt. Jej target szacuję na 1150pkt. Krytyczne wsparcie znajduje się w rejonie 1130pkt. Musi ono zostać obronione gdyż w przeciwnym wypadku wzrostowy scenariusz zostanie przekreślony. Po zakończeniu korekty oczekuję kolejnej fali wzrostowej, która może potrwać półtora miesiąca. Jej target szacuję na 1280-1300pkt.
Sławomir Dębowski, Analityk Markets.com, Dział Analiz
Globtrex.com