Poręczenie dla zdesperowanych

Monika Niewinowska
opublikowano: 02-08-2004, 00:00

Beneficjenci programów strukturalnych będą mogli skorzystać z poręczenia nowego Funduszu Poręczeń Europejskich.

Wsparcie Unii Europejskiej z programów strukturalnych będzie udzielane w formie refundacji. Oznacza to, że aby dostać unijne pieniądze, trzeba najpierw wyłożyć własne. Dla wielu podmiotów oznacza to sięgnięcie po kredyt bankowy.

W uzyskaniu kredytów udzielanych beneficjentom pomocy UE ma pomóc Fundusz Poręczeń Unijnych, powołany przy Banku Gospodarstwa Krajowego. Zabezpieczeniem poręczenia ma być weksel in blanco, a jego koszt wyniesie 0,5-1,5 proc., w zależności od stopnia ryzyka związanego z projektem. Budżet funduszu wynosi 800-900 mln zł, co powinno wystarczyć na udzielenie poręczeń na kwotę około 3 mld zł.

— Korzystanie z usług funduszu nie będzie obligatoryjne — mówi Mariusz Zygierewicz ze Związku Banków Polski.

Na wszelki wypadek

Fundusz ma zmniejszać ryzyko związane z możliwością nieotrzymania przez kredytobiorcę dotacji. Sytuacja taka jest możliwa, kiedy ubiegający się o dotację nie wykona projektu, na który została ona przyznana. Skala ryzyka jest jednak niewielka — w programach przedakcesyjnych dla firm dotacja nie została wypłacona w niecałych 2 proc. wypadków, a w większości z nich rezygnował sam przedsiębiorca. Niestety, dane te nie zostały przedstawione bankom, podobnie jak szczegółowe zasady wypłacania środków pomocowych.

— Jeszcze na przełomie marca i kwietnia, na konferencji, w której uczestniczyli przedstawiciele banków i ministerstw odpowiedzialnych za programy pomocowe, cały czas mówiono o ryzyku, jakie niesie ze sobą forma wypłacania dotacji. Trudno się dziwić, że banki nabrały obaw — wspomina Mariusz Zygierewicz.

Utworzenie FPU było więc w pewnym stopniu wynikiem paniki i niedoinformowania.

Czas zweryfikuje

Przedstawiciele resortu finansów, oceniając ryzyko poręczania kredytów jako wysokie, wprowadził obostrzenia, zabezpieczające fundusz przed utratą środków.

— Możliwe jest uchylenie się od spełnienia poręczenia, gdy środki zostaną wykorzystane niezgodnie z celem, na jaki przeznaczony był kredyt — wyjaśnia Maciej Tekielski, rzecznik BGK.

Poręczenie ma więc bardzo podobną wartość, jak zabezpieczenie w postaci cesji praw wynikających z umowy dotacji. Może się więc okazać, że ani przedsiębiorcy, ani sektor publiczny, ani nawet banki nie będą zbytnio zainteresowane korzystaniem z usług funduszu. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

— Mam nadzieję, że fundusz spełni swoje cele. Gdyby się jednak okazało, że chętnych do korzystania z niego będzie niewielu, w każdej chwili może zostać rozwiązany, a ulokowane w nim środki zasilą Krajowy Fundusz Poręczeń Kredytowych — uspokaja Mariusz Zygierewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Monika Niewinowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Fundusze unijne / Poręczenie dla zdesperowanych