Taycan ma być przełomowym modelem w historii Porsche, bo jego zadaniem jest wprowadzenie marki w erę elektrycznej motoryzacji. Samochód jest testowany w różnych zakątkach świata.

Kilka kilometrów od koła podbiegunowego Porsche sprawdza potencjał auta podczas jazdy na śniegu i lodzie. Na półkuli południowej inżynierowie wykorzystują lato do jazdy w wysokich temperaturach. Taycan testowany jest ponadto w Afryce Południowej i Dubaju. Chodzi zresztą nie tylko o poddanie sprawdzianom samego pojazdu, ale przede wszystkim o sprawdzenie ładowania i wytrzymałości akumulatorów w ekstremalnych warunkach.
- Pokonamy około 6 mln kilometrów na całym świecie zanim taycan zostanie wprowadzony na rynek pod koniec roku - mówi Stefan Weckbach, menedżer odpowiedzialny za rozwój modelu.
W składzie zespołu pracującego nad rozwojem taycana jest około tysiąca kierowców testowych, techników i inżynierów.
Porsche pokaże swoje sportowe, elektryczne auto we wrześniu, a pod koniec roku trafi ono do sprzedaży. Producent zebrał do tej pory ponad 20 tys. wstępnych zamówień. Klienci wpłacili już zaliczki.
