W październiku spółka Port Lotniczy Lublin ma ogłosić przetarg na budowę lotniska w Świdniku. Jeżeli inwestorzy uporają się z protestami mieszkańców pobliskich osiedli, port lotniczy zacznie działalność w przyszłym roku.
Od dwóch lat trwają starania władz i przedsiębiorców lokalnych, by uruchomić port lotniczy na terenie PZL Świdnik. W tym celu powołano spółkę akcyjną Port Lotniczy Lublin (PLL), która ma przeprowadzić tę inwestycję. Studium wykonalności, powierzone brytyjskiej spółce Halcorow, wypadło pozytywnie.
— Budową lotniska jest zainteresowanych kilka dużych firm zagranicznych. Na razie nie mogę wymienić ich nazwy, ponieważ trwają pertraktacje. Część z nich oferuje tylko finansowanie, inne chcą też być przyszłymi udziałowcami portu lotniczego — mówi Zbigniew Sołek, prezes PLL.
Prezes Sołek dodaje, że istnieją także możliwości uzyskania środków z funduszy unijnych na dofinansowanie rozbudowy infrastruktury lokalnej, związanej z funkcjonowaniem lotniska.
PLL jest w trakcie podwyższania kapitału. Do tej pory wynosił on 200 tys. zł. Prezes Sołek nie ujawnia, do jakiej kwoty, twierdzi tylko, że w grę wchodzi kilkanaście milionów złotych.
Szacuje się, że koszt budowy lotniska wyniesie 60 mln zł. W pierwszym etapie planowane jest wykonanie jednego pasa startowego długości 1,5 km. Lotnisko ma przyjmować samoloty osobowe, przewożące 50-60 pasażerów. Przewiduje się także budowę terminalu towarowego.
— Zainteresowane są tym firmy przewożące towary szybko psujące się. Są to m.in. spółki eksportujące za naszą wschodnią granicę — twierdzi Zbigniew Sołek.
Przez pierwszy rok lotnisko ma przyjmować mniej więcej pięć samolotów dziennie.
W październiku PLL chce ogłosić przetarg na wykonawstwo.
— Prace nad budową lotniska potrwają około roku. Jednak zanim wejdą buldożery, trzeba się uporać z protestami mieszkańców — opowiada Zbigniew Sołek.
Przedstawiciele pobliskiej spółdzielni mieszkaniowej złożyli protest przeciwko budowie lotniska do NSA. Strony czekają na jego rozstrzygnięcie. Oczekiwanie na wyrok może potrwać kilka miesięcy, a bez tego nie da się zatwierdzić zmiany planów zagospodarowania.
Okiem eksperta
Odważna decyzja
Z doświadczeń Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego wynika, że są duże trudności z utrzymaniem stałych połączeń lotniczych, które gwarantują dopływ gotówki. Jeżeli nastąpi ożywienie ruchu lotniczego w Polsce i znajdą się pasażerowie tych linii, to przedsięwzięcia takie jak w Świdniku mają szansę. Nie znam tamtejszych uwarunkowań i potencjału, ale uważam, że jest to bardzo odważna decyzja.
Michał Faryna dyrektor Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach