Port w Darłowie oblężony

BOT
opublikowano: 21-09-2006, 00:00

Od lat nie było takiego ruchu statków handlowych w niewielkim porcie w Darłowie. Tydzień temu zawinął tam statek „Hela” po granulat z trocin dla kotłowni w Szwecji. Na dziś natomiast przybycie zapowiedział 74-metrowy niemiecki statek „Wilhelmine Steffe”, który wyładuje importowaną pszenicę.

— Lipcowa susza przyczyniła się do ożywienia naszego portu. Państwowe Zakłady Zbożowe Stoisław przez Darłowo importują wiele tysięcy ton pszenicy i żyta. Do końca września przyjmiemy 5 tys. ton zbóż. W następnych miesiącach do Darłowa zawinie 40-45 statków ze zbożem — mówi Edward Krukowski, kapitan portu.

Na zbożu nie koniec. Lista ładunków, obsługiwanych przez darłowski port się wydłuża. Jeszcze we wrześniu Morska Agencja w Gdyni skieruje tu serię statków z importowanym węglem i kamieniem, wykorzystywanym w budownictwie. Co ciekawe, ostatni raz w Darłowie węgiel przeładowywano w 1952 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BOT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu