Port w Gdańsku czeka na dewelopera

MB
opublikowano: 05-10-2009, 06:17

Miasto liczy na wielu chętnych do budowy magazynów przy porcie. Deweloperzy widzą to inaczej.

Do 16 października potrwa przetarg na zagospodarowanie Pomorskiego Centrum Logistycznego (PCL) w Gdańsku. To tu DCT Gdańsk, kontrolowany przez Macquarie Global Infrastructure Fund, zbudował terminal głębokowodny, dzięki któremu Polska wreszcie będzie mieć port porównywalny z Hamburgiem czy Amsterdamem.

— Aż 11 firm pobrało specyfikacje. Nie spodziewaliśmy się takiego zainteresowania — mówi Mariusz Wiśniewski, dyrektor ds. marketingu w InvestGDA, wydzielonej z urzędu miasta Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego odpowiedzialnej za ściąganie inwestycji do Trójmiasta.

Agencja czeka na oferty na zagospodarowanie co najmniej 10 ha. Samo przygotowanie terenu na 109 ha to koszt rzędu 25 mln EUR, a budowy magazynów — 50 mln EUR.

— Spodziewamy się dwóch bardzo sensownych propozycji. Jedną z nich złożyć może fundusz Macquarie, który zainwestował w DCT ponad 200 mln EUR. Następnym krokiem byłoby "obudowanie" tego terminalu centrum logistycznym. Zainteresowane może być Biuro Inwestycji Kapitałowych (BIK), deweloper z polskim kapitałem, który — zdaniem ekspertów — wkrótce wejdzie do grona największych firm deweloperskich w Polsce — mówi Mariusz Wiśniewski.

Mniej optymistyczni są przedstawiciele firm.

— Koncepcję utworzenia PCL uważamy za bardzo interesującą. Wykupiliśmy dokumenty, ale w związku z sytuacją rynkową nie staniemy do przetargu. Znamy rynek trójmiejski, bo wybudowaliśmy magazyny w Pruszczu Gdańskim. Dlatego uważamy, że taki projekt może okazać się obecnie za duży, a tym samym dość ryzykowny. Uważamy, że rozwój PCL jest możliwy, ale przy ścisłej współpracy i zaangażowaniu DCT Gdańsk. Rozmawialiśmy z DCT o takiej współpracy, jednak droga do konkretów jeszcze daleka — mówi Mirosław Koszany, prezes BIK.

Wygląda na to, że żadnych ustaleń nie będzie.

— BIK jest zbyt małą firmą, by zagospodarować cały teren. Tu potrzebny jest międzynarodowy operator z dużym doświadczeniem. Takie rozwiązanie byłoby korzystniejsze, niż zagospodarowanie terenów przez czterech operatorów, którzy będą ze sobą konkurować. Rozmawiamy z potencjalnymi firmami, które chcielibyśmy wesprzeć. Nie mogę ujawnić ich nazw — mówi Boris Wenzel, prezes DCT Gdańsk.

Spodziewa się 3-4 ofert od dużych firm. Tymczasem, według Mirosława Koszanego, żaden duży deweloper nie jest zainteresowany przetargiem, a wśród oferentów znajdą się również firmy produkcyjne, które chcą się ulokować przy porcie.

None
None
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MB

Polecane