Port w Szczecinie zabiega o inwestorów

Krzysztof Kluska
opublikowano: 2000-08-21 00:00

Port w Szczecinie zabiega o inwestorów

JAPOŃSKA TAKTYKA: Chcemy, wzorem Japończyków, wykorzystać każdy, nawet najmniejszy, kawałek gruntu i zagospodarować go tak, żeby przynosił korzyści — mówi Krzysztof Żyndul, dyrektor ds. marketingu i rozwoju ZPMSŚ. fot. ARC

Zdolności przeładunkowe Portu Morskiego Szczecin-Świnoujście mają wzrosnąć w ciągu roku o 6,5 mln ton. Zarząd spółki zachęca więc firmy zewnętrzne do budowy na terenie portu swoich magazynów i terminali przeładunkowych.

Zarząd Portu Morskiego Szczecin-Świnoujście, który w najbliższym czasie zamierza zainwestować w rozbudowę infrastruktury przeładunkowej około 86 mln zł, zachęca firmy z zewnątrz do lokowania na terenie portu nowych obiektów spedycyjnych. Atutem w negocjacjach z potencjalnymi partnerami są, zdaniem Krzysztofa Żyndula, dyrektora ds. marketingu i rozwoju ZPMSŚ, preferencyjne warunki dzierżawy gruntów przeznaczonych pod te inwestycje.

W najbliższym czasie na terenie portu powstaną nowe terminale przeładunkowe. Do chwili zawarcia kontraktów zarząd portu nie chce ujawnić ani nazw potencjalnych inwestorów, ani wartości planowanych przedsięwzięć.

Chętnych nie brak

Wiadomo, że w rejonie nabrzeża Katowickiego planowana jest budowa przeładowni i magazynu o pojemności dla 15-20 tys. ton cementu luzem. Drugą inwestycją z udziałem najprawdopodobniej zagranicznego partnera ma być postawienie magazynu do płaskiego składowania zbóż i pasz, który pozwoli zwiększyć zdolność przeładunkową tego towaru w porcie do około 2 mln ton rocznie. Przy nabrzeżu Noteckim powstanie stanowisko do przeładunku i składowania nawozów sypkich. Decyzje dotyczące akceptacji inwestorów dla tych trzech obiektów powinny zapaść jeszcze w sierpniu.

Już działają

Na terenie portu już działa kilka spółek, które zlokalizowały swoje bazy przeładunkowe. Największe z nich to Partek Nordkalk Polska, NCC Industry, Fast Terminals i Tarpol. Wszystkie firmy wchodzące na teren portu samodzielnie finansują budowę swoich obiektów. Port czerpie korzyści z dzierżawy gruntów i ze zwiększonego ruchu. Analitycy szczecińskiej spółki zakładają, że realizacja programu rozbudowy portu powinna zwiększyć w ciągu roku jego zdolność w przeładunkach masowych o jakieś 5 mln ton, a przeładunkach drobnicowych — około 1,5 mln ton. Krzysztof Żyndul twierdzi, że taka polityka pozwala spółce zagospodarować tereny, które do tej pory były obciążeniem finansowym.