Podczas niedawnych wystąpień Jarosław Kaczyński, prezes PiS, podkreślał trudności w dystrybucji węgla, wynikające m.in. z prywatyzacji morskich nabrzeży, twierdząc, że sprzedała je Platforma Obywatelska (PO). W rzeczywistości porty oraz infrastruktura są państwowe, ale większość terenów dzierżawią prywatni operatorzy terminalowi, którzy świadczą usługi przeładunkowe.
Czarne polewki dla inwestorów
Państwowym operatorem jest tylko Port Gdański Eksploatacja (PG Eksploatacja), specjalizujący się głównie z przeładunku węgla. Jego prywatyzacja zarówno za rządów PO, jak też obecnie zakończyła się fiaskiem. W przetargu prowadzonym w latach 2014-15 spółkę chciał kupił maltański Mariner, wyceniając ofertę na 180 mln zł. Plan zablokowali jednak ówcześni przedstawiciele skarbu państwa, uznając spółkę za strategiczną dla państwa.
Niedawno Zarząd Morskiego Portu Gdańsk (ZMPG) powrócił do prywatyzacyjnych planów. Wyłączność na negocjacje dotyczące zakupu akcji PG Eksploatacja ma do końca grudnia poznańska firma Lebal, zajmująca się dystrybucją stali. Złożyła ofertę, która nie zadowala obecnego właściciela, więc do sprzedaży PG Eksploatacja nie dojdzie.
— Sytuacja spółki jest znacząco inna niż w dniu, w którym ogłaszaliśmy postępowanie. Obecna wycena jest wyższa niż w momencie rozpoczęcia postępowania w 2021 r. W wyniku niespodziewanej zmiany otoczenia geopolitycznego i zwiększonego zapotrzebowania na usługi Port Gdański Eksploatacja osiąga obecnie historyczne wyniki i przeładowuje miesięcznie prawie milion ton ładunków. Dzięki temu spółka sukcesywnie odrabia dług technologiczny, inwestując w mobilny sprzęt przeładunkowy, co zwiększa możliwości przeładunkowe portu. Spółka potrzebuje partnera, który w dłuższej perspektywie, co najmniej dziesięcioletniej, zapewni jej odpowiedni wolumen i masę ładunków — mówi Łukasz Greinke, prezes ZMPG.

Wojna zmieniła strukturę przeładunków
Lebal na razie nie skomentował decyzji portowego zarządcy. Strony nie ujawniły wyceny ani wartości oferty, ale skala obecnie realizowanych przez PG Eksploatacja przeładunków oraz realizowanych w spółce inwestycji świadczy o tym, że znaczenie portu rośnie. W ubiegłym roku przeładował 980 tys. ton węgla i koksu, a przez 11 miesięcy tego roku 3,6 mln ton, mimo że zakładał spadek ich przeładunku. Wszystko zmienił jednak wybuch wojny w Ukrainie, który spowodował zasypanie go węglem. Spółka planowała też w tym roku przeładować 48 tys. ton drewna, a już przeładowała go 200 tys.
W sumie w ubiegłym roku PG Eksploatacja przeładował 3,3 mln ton wszystkich towarów. W 2022 r. planował zwiększyć wartość do 3,6 mln ton, a faktycznie może ona sięgnąć 6,5 mln ton.
