To ma być dobry rok dla producenta drzwi. W planach ma budowę ukraińskiej fabryki, wzrost przychodów i eksportu.
Porta Drzwi, jeden z największych krajowych producentów drzwi należący do wybierającej się na giełdę grupy Baltis Investment, już w lutym może sfinalizować zagraniczną transakcję.
— Liczę, że w ciągu miesiąca podpiszemy umowę dzierżawy 6,4-hektarowej działki w miejscowości Niżyn na Ukrainie. Zaraz potem ruszy budowa, która powinna potrwać około półtora roku — mówi Jacek Sarnowski, prezes Porty Drzwi.
Koszt inwestycji szacuje na 14-16 mln EUR (50-56 mln zł). Drzwi produkowane w ukraińskim zakładzie trafią na rynek wschodni. Moce fabryki mają wynieść 300 tys. drzwi rocznie. Spółka chwali się, że w polskim rynku drewnianych drzwi płytowych i płycinowych ma 25 proc. udziałów, a to oznacza, że rocznie produkuje ich około miliona.
W tegorocznych planach jest również rozbudowa suwalskiego zakładu.
— Chcemy do końca lipca zwiększyć jego powierzchnię z 12 tys. do 18-18,5 tys. mkw. Natomiast dzięki rozbudowie rumuńskiej fabryki na przełomie kwietnia i maja rozpoczniemy produkcję drzwi ze średniej półki na rynek Europy Południowo-Wschodniej — informuje prezes.
W 2007 r. udział eksportu w przychodach Porty wyniósł 23 proc.
— W tym roku celuję w 35 proc. Mam nadzieję, że uda się to osiągnąć, bo na polskim rynku widać już lekką stagnację — mówi prezes.
Według niego, idą gorsze czasy dla producentów stolarki, a to może sprawić, że 2009 r. upłynie pod znakiem konsolidacji firm z branży. Podobnego zdania są eksperci ze Związku Producentów, Dostawców, Dystrybutorów Polskie Okna i Drzwi.
Rok 2007 był dla Porty bardzo dobry: przychody wyniosły 364 mln zł, a zysk netto 48 mln zł (w 2006 r. Porta miała odpowiednio 270 mln zł i 30 mln zł).
— W tym roku liczę na 15-procentowy wzrost przychodów — mówi Jacek Sarnowski.
35
proc. Tyle ma wynieść udział eksportu w tegorocznych przychodach Porty Drzwi.