W obliczu globalnej awersji do ryzyka i oczekiwanych silnych spadków indeksów w USA większa rentowność polskich papierów dłużnych przestanie być wabikiem dla kapitału zagranicznego. Zatem na umocnienie złotówki z obecnych poziomów (2,5 do USD i 3,63 do EUR) nie liczę. Atrakcyjność Polski i krajów "Nowej Europy" spadnie z racji wysokiej inflacji oraz przesilenia zwłaszcza w sektorze nieruchomości. Ceny mieszkań w średnich i dużych polskich miastach spadną o 10-20 proc. (pojawią się "zachęty" i nadzwyczajne "promocje" od deweloperów na rynku pierwotnym). Należy unikać spekulacyjnych zakupów mieszkań oraz działek w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców. Akcja kredytowa w segmencie hipotecznym wyraźnie zwolni, jednak dynamika zadłużania się konsumpcyjnego pozostanie wysoka. Ogólnie portfel kredytowy banków pogorszy się i akcje tego sektora lepiej w 2008 r. niedoważać. Dynamika PKB dla Polski może spaść poniżej 5 proc. w ślad za wyhamowaniem produkcji przemysłowej i budowlanej. WIG20 przejściowo spadnie poniżej 3000 pkt., by od lata rozpocząć odrabianie strat.
Za granicą w ślad za kontynuacją bessy w USA wykrystalizuje się trend spadkowy. Możliwa w gospodarce amerykańskiej jest stagflacja, choć mnie się wydaje, że nadejdzie recesja (2 pierwsze kwartały 2008 z ujemną dynamiką PKB). Dalsze obniżki stóp byłyby pogarszaniem sytuacji na przyszłość i skończyłoby się to tak jak pod koniec lat 70. Relatywnie najlepiej będą sobie radzić akcje spółek defensywnych (użyteczności publicznej, służba zdrowia, energetyka) i e-commerce z wysoką rentownością. W niełasce będą metale przemysłowe, skończy się też euforia wokół biopaliw. Ryzykanci mogą szukać okazji inwestycyjnych w Chinach i Indiach – wyceny spółek są bardzo wysokie ale takie też jest tempo wzrostu PKB więc rajd w górę może nadal trwać. Przynajmniej takie opinie głoszą największe banki inwestycyjne, które mają spory wpływa na rynek. W mojej ocenie bardziej atrakcyjne mogą być kraje takie jak Malezja, Indonezja, Singapur, Tajlandia (tzw. ASEAN).
W co zainwestować w 2008 r.: propozycja składu portfela i opis
4-letnie obligacje oszczędnościowe (zysk 2,5 pkt proc. powyżej inflacji) | 30% |
Małe i średnie spółki z GPW mające dużą dynamikę przychodów, C/Z poniżej 20 i niską stopę zadłużenia | 20% |
Instrumenty strukturyzowane, w tym strategie niezwiązane z giełdą | 40% |
Kolekcjonerskie monety okolicznościowe NBP | 10% |
Opis i uwagi taktyczne: z racji oczekiwanej dużej zmienności notowań giełdowych i walutowych zaleca się okresowa zmiana portfela akcyjnego i walutowego (3-4 razy w roku), być może kosztem złotowej lokaty - ale jej udział nie powinien spaść poniżej 30 proc. Warto rozważyć zakup akcji sektora energetycznego jeśli będą takowe oferty publiczne (PGE?). Nieźle powinien obie radzić segment detaliczny oferujący produkty z wyższej półki (Monnari, Gino Rossi, Bomi, Kolastyna). Obserwować przecenione spółki budujące drogi, mosty i hotele - mogą być okazje do zakupów. Wskazane zwiększenie agresywności portfela (przeważenie akcji) gdyby WIG spadł o ok. 30-35 proc. od szczytu z lipca 2007.
Bartosz Stawiarski, Wealth Solutions