Porządek w walutach przez internet

opublikowano: 15-05-2018, 22:00

Ruszyła platforma FX Manago, która pomoże małym przedsiębiorcom zarządzać ryzykiem kursowym.

Radosław Wierzbicki przez wiele lat pracował w bankowości, gdzie obsługiwał eksporterów i importerów w zakresie transakcji walutowych i ryzyka kursowego.

- Niejednokrotnie byłem zaskoczony faktem, że wielu przedsiębiorców nie kontroluje, czy i jak dużo traci na zagranicznych kontraktach handlowych, których rentowność zależy od zmienności kursów walut — twierdzi Radosław Wierzbicki.

Ręczna robota

Jego zdaniem, większe firmy zatrudniają specjalistów, którzy trzymają rękę na pulsie. Natomiast wiele mniejszych podmiotów, szczególnie takich, które mają kontrakty w różnych walutach, w ogóle tego nie pilnuje.

— Zdarzało się, że niektórzy klienci przesyłali do mnie listę faktur z prośbą o informację, kiedy kurs znajdzie się na odpowiednim poziomie. To mnie uświadomiło, że w mniejszych firmach analiza tego obszaru wciąż odbywa się ręcznie, a zautomatyzowanie tego procesu umożliwiłoby im lepszą kontrolę na swoimi finansami — opowiada Radosław Wierzbicki.

Postanowił stworzyć aplikację, która pomoże małym i średnim przedsiębiorcom zarządzać pozycją walutową i zminimalizować ryzyko kursowe. Chodziło o narzędzie, które automatycznie analizowałoby wszystkie faktury, kontrakty zagraniczne i kursy oraz w wygodny sposób pokazywało, ile firma traci lub zyskuje na swojej pozycji walutowej.

— O pomyśle opowiedziałem kilku przedsiębiorcom, z którymi wcześniej współpracowałem jako dealer walutowy — i okazało się, że wszyscy byliby zainteresowani korzystaniem z takiego narzędzia, gdyby ono istniało — opowiada Radosław Wierzbicki.

Projekt jego platformy FX Manago dostał się do programu akceleracyjnego Huge Thing i pozyskał grant unijny w wysokości 45 tys. EUR na rozwój. W kwietniu tego roku gotowe rozwiązanie ujrzało światło dzienne.

cc937a7e-4287-11ea-b77f-2e728ce88125
Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Automatyczny kontroler

FX Manago ma już pierwszych klientów. Do końca roku zamierza zdobyć ich także za granicą. Platforma jest skierowana przede wszystkim do małych i średnich firm z obrotami rzędu maksymalnie kilkunastu milionów złotych. Koszt korzystania z rozwiązania, w zależności od wybranego modelu, może wynosić od kilku do kilkunastu tysięcy złotych rocznie. Można także wykupić miesięczną licencję, której cena to kilkaset złotych.

Co w zamian? FX Manago to przede wszystkim automatyczny kontroler transakcji walutowych. Aplikacja integruje dane z systemów księgowych i z rynku finansowego na temat kursów walut. Na tej podstawie sprawdza, czy na realizacji całych kontraktów handlowych lub pojedynczych faktur po danym kursie klient stracił czy zyskał — i ile.

— Pokazujemy, jakie są średnie odchylenia na kursach w stosunku, do tego założonego w budżecie oraz jak kurs danej waluty zachowywał się w poprzednich miesiącach. Możemy oszacować, jak to wszystko wpłynie na ostateczny zysk z kontraktów zagranicznych.W efekcie nasz klient wie, ile ryzykuje na danych kontraktach, jaką część zysku ma zabezpieczoną i z jakiego rzędu stratą musi się liczyć — tłumaczy Radosław Wierzbicki.

Jego zdaniem, największym plusem takiego rozwiązania jest fakt, że firma ma wszystkie dane w jednym miejscu i nie musi tego ręcznie analizować.

— Z mojego doświadczenia wynika, że wielu małych przedsiębiorców nie ma czasu na wykonywanie takiej pracy. A przecież nawet niewielkie odchylenia mogą całkowicie zjeść marżę ze sprzedaży zagranicznej — mówi Radosław Wierzbicki. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu