Poselskie zakupy za pieniądze podatników

DI
opublikowano: 2010-03-18 13:27

Młot udarowy za 359 zł, antena satelitarna za 1300 zł, nowoczesny telefon komórkowy za 1600 zł, profesjonalny aparat fotograficzny za 1990 zł i nawigacja samochodowa - takie gadżety kupują sobie posłowie za pieniądze podatników, informuje SE.pl.

„Super Express” dotarł do poselskich wykazów zakupów dokonanych ze środków przeznaczonych na prowadzenie biura poselskiego w ub.r. Okazuje się, że politycy wydają pieniądze na luksusowe urządzenia i gadżety, które czasami kosztują grube tysiące złotych. Albo na inne, interesujące rzeczy. Piotr van der Coghen z PO zrobił 12 zakupów na ponad 20 tys. zł. Kupił m.in. projektor (3,2 tys. zł), nawigację samochodową (1,6 tys. zł), aparat fotograficzny (3 tys. zł) oraz nowoczesny telefon Nokia Xpress Music za 1,6 tys. zł. Jan Kuriata z PO kamerą za 1300 zł zamierza filmować działalność biura oraz spotkania z wyborcami. Jak jednak dodaje, dziś już by jej kupił. Adam Szejnfeld z PO nabył aparat Canon za 1990 zł, a Ryszard Kalisz z SLD antenę satelitarną z dekoderem. Przemysław Gosiewski z PiS wydaje skromnie – na nawigację samochodową za 679 zł.

Jak zwykle oryginalna okazała się Nelli Rokita z PiS. Posłanka tak uzasadnia w "SE" zakup... młota udarowego: "Będzie robił dziury w ścianach. I przebijał beton".