Posępna unijna pogoda gospodarcza

opublikowano: 24-10-2019, 22:00

Nic nie zapowiada poprawy nastrojów w gospodarce państw strefy euro, co odzwierciedlają mizerne wskaźniki PMI za październik.

Październikowy szybki szacunek wskaźnika PMI w strefie euro to pierwsza szansa na przyjrzenie się koniunkturze gospodarczej w ostatnim kwartale 2019 r. Okazuje się, że na Zachodzie bez zmian — gospodarcza stagnacja postępuje. U naszego zachodniego sąsiada i największego partnera handlowego próżno wypatrywać nadziei na lepsze jutro. PMI dla usług spadł w Niemczach do poziomu 51,2 pkt, co jest najgorszym wynikiem od września 2016 r. PMI dla przemysłu tylko nieznacznie urósł od wrześniowego dołka, osiągając 41,9 pkt (o 0,2 pkt więcej niż przed miesiącem). Phil Smith, główny ekonomista firmy IHS Markit, uważa, że wczorajsze wyniki oddaliły perspektywę gospodarczego odbicia.

— Nadzieje na powrót do wzrostu w Niemczech w ostatnim kwartale 2019 r. zostały nieco osłabione przez październikowe wstępne dane PMI, które pokazują, że aktywność w największej gospodarce strefy euro dalej się kurczy, a podstawowy popyt słabnie — stwierdził Phil Smith.

Katharina Utermohl, ekonomistka Allianza, niemieckiego giganta ubezpieczeniowego, ostrzega, że gorsze dane z rynku pracy mogą wkrótce spowodować osłabienie konsumpcji — ostoi niemieckiego wzrostu gospodarczego.

— Koniunktura w sektorze usługowym jest obecnie najsłabsza od 2016 r. W tym kontekście szczególnym powodem do obaw powinny być nieciekawe perspektywy rynku pracy: w październiku całkowite zatrudnienie skurczyło się po raz pierwszy od sześciu lat. W rezultacie najważniejszy filar niemieckiej gospodarki — konsumpcja prywatna — może wkrótce zacząćsię chwiać — uważa analityczka.

W całej strefie euro PMI dla przemysłu pozostał na poziomie 45,7 pkt, natomiast PMI dla usług wzrósł w październiku o 0,2 pkt do 51,8 pkt. To oznacza, że zagrożenie gospodarczą stagnacją się utrzymuje, a sytuacja w przemyśle jest równie zła jak siedem lat temu, gdy wspólna waluta stała na skraju upadku, a kraje południa Starego Kontynentu, Grecja i Hiszpania — na skraju bankructwa. Bert Colijn, starszy ekonomista ING ds. strefy euro, ostrzega, że już obecny mizerny wzrost gospodarczy państw Eurolandu może szybko zamienić się w recesję.

— Ogólny obraz wyłaniający się z danych PMI przedstawia słabą gospodarkę strefy euro przed kilkoma decydującymi miesiącami. Sektor usług podtrzymuje wzrost PKB, ale to może się bardzo szybko zmienić, jeśli jedno z licznych zagrożeń dla europejskiej gospodarki się zmaterializuje. EBC zaryzykowł już wiele, żeby przeciwdziałać spowolnieniu, ale to od następczyni Mario Draghiego w Europejskim Banku Centralnym, Christine Lagarde, zależeć będzie, czy EBC postawi wszystko na jedną kartę, jeśli sytuacja jeszcze bardziej się pogorszy — komentuje analityk ING.

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu