Posłowie bawią się w Świętych Mikołajów

Bożena Wiktorowska
13-11-1998, 00:00

Posłowie bawią się w Świętych Mikołajów

MIESZKANIA NA SPRZEDAŻ: Przekształcenie własnościowego prawa do lokalu w prawo odrębnej własności lokalu będzie dotyczyło około 1,8 mln mieszkań, czyli prawie 60 proc. wszystkich spółdzielczych zasobów. Reszta — to lokatorskie. fot. Józef Lewartowski

Jeszcze niedawno niewiele osób traktowało poważnie możliwości uchwalenia przez Sejm ustawy umożliwiającej bezpłatne przekształcenie mieszkań lokatorskich we własnościowe. Któż bowiem odważyłby się przeprowadzić uwłaszczenie rodem z socjalizmu, będące zaprzeczeniem wszelkich zasad gospodarki rynkowej, w której mieszkanie jest towarem, za który trzeba płacić. Któż publicznie miałby powiedzieć setkom, tysiącom rodzin, które oszczędzały, zaciągały pożyczki, byleby tylko przekształcić mieszkanie lokatorskie we własnościowe, że to wszystko nie miało najmniejszego sensu. W jakiej sytuacji zostałoby postawione 4,5 tys. rodzin, które zaciągnęły w PKO BP kredyt z odroczoną płatnością na zakup mieszkania. Uchwalenie takiej ustawy mogłoby spowodować pewną nierówność wobec prawa. O ile bowiem jedni spółdzielcy musieli na mieszkanie pracować kilkanaście lat, o tyle innym wystarczyła tylko odpowiednia ustawa, by nie wydając grosza stać się pełnoprawnym właścicielem mieszkania.

JEDNAK ostatnie popisy posłów koalicji rządzącej AWS-UW w czasie uchwalania ustaw podatkowych stwarzają realną groźbę, że pewnego dnia niemożliwe stanie się możliwe. O ile jeszcze w przypadku uchwalania podatków na 1999 rok wicepremier Leszek Balcerowicz postawił na swoim — i Sejm pozostawił podatki na takim samym poziomie, jak w tym roku, o tyle jednak w przypadku zmiany formy własności mieszkań lokatorskich na własnościowe może być o wiele trudniej. Po pierwsze, zmiana formy własności mieszkań lokatorskich nie spowoduje powstania żadnej dziury w budżecie. Po drugie, autorzy projektu ustawy za wszelką cenę będą chcieli udowodnić swoim wyborcom, że wywiązują się ze swoich przedwyborczych obietnic. A że najlepszym sposobem dobroczynności jest obdarowanie ludzi majątkiem, którego nie jest się samemu właścicielem — stąd też pomysł darmowego uwłaszczenia mieszkań lokatorskich. Jak dowodzą wydarzenia ostatniego tygodnia, posłowie uwielbiają rozdawać prezenty. Najwięcej sympatii u wyborców można zyskać, jeśli się coś ofiaruje biednym oraz rodzinom wielodzietnym. Ponieważ w Polsce mieszkanie nadal jest traktowane w kategoriach politycznych, a nie gospodarczych, więc najlepiej dać na własność mieszkanie tym, których do tej pory nie było stać na wykup mieszkania lokatorskiego.

PROPOZYCJE bezpłatnych przekształceń niewiele mają wspólnego z ideą spółdzielczości. W Polsce spółdzielnie mieszkaniowe zaczęły powstawać w dwudziestoleciu międzywojennym. Były to korporacje zrzeszające właścicieli, którzy organizowali się i wspólnie budowali sobie mieszkania, a następnie sami zarządzali nieruchomością.

OBECNIE spadkobiercy przedwojennych spółdzielców domagają się zmian. Co prawda, na podstawie nowelizacji prawa spółdzielczego z 1994 roku, własność spółdzielcza przestała być własnością społeczną, a stała się własnością prywatną członków spółdzielni. Jednak nadal funkcjonuje dziwny twór prawny wprowadzony w 1961 roku — własnościowe prawo do lokalu. Oznacza to, iż właścicielem lokalu — spłaconego lub wybudowanego w ostatnich latach w całości za pieniądze spółdzielcy — jest spółdzielnia, a faktyczny właściciel dysponuje tylko tzw. ograniczonym prawem rzeczowym. Ta sytuacja powoduje narastanie sprzeciwu spółdzielców; właściciele pragną w pełni korzystać ze swoich praw właścicielskich. Dopiero zmiana tego zapisu spowoduje, że osoby, które kiedyś wykupiły mieszkanie od spółdzielni, będą mogły w przyszłości swobodnie nim dysponować. Inaczej niż to jest obecnie — członkami spółdzielni będą mogli być oboje małżonkowie. A po śmierci głównego lokatora prawo do lokalu będzie przysługiwać także współmałżonkowi i małoletnim dzieciom. Oznacza to, że nowe rozwiązania prawne — jeśli zostaną przyjęte — zmienią w sposób radykalny stosunki własnościowe panujące obecnie w spółdzielniach mieszkaniowych, dostosowując je do zasad wolnego rynku. I w takiej sytuacji nie ma żadnego racjonalnego powodu, by za darmo rozdawać mieszkania lokatorom. W końcu, bez względu na zmiany w prawie spółdzielczym, nadal będzie istniało lokatorskie prawo do lokalu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bożena Wiktorowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Posłowie bawią się w Świętych Mikołajów