Minister finansów ostrzega, że zapisanie wyższych wpływów z podatku VAT grozi niewykonaniem planu dochodów w 2004 r.
Kosmetyczne ograniczenie deficytu budżetowego poprzez księgowe zwiększenie dochodów — takie rozwiązanie zaproponowane przez Komisję Finansów Publicznych (KFP) poparły podczas drugiego czytania ustawy budżetowej kluby SLD i UP.
Pomnożenie dóbr
— Można powiedzieć, że stał się cud. Udało się ograniczyć o 200 mln zł deficyt i zwiększyć wydatki — ironizował Rafał Zagórny, poseł Platformy Obywatelskiej.
Było to możliwe, ponieważ Komisja Finansów Publicznych postanowiła zapisać w budżecie wyższe o 400 mln zł dochody z VAT i o 88 mln — z akcyzy. Znalazła też 232 mln zł oszczędności, głównie w administracji.
— Zwiększenie dochodów podatkowych o blisko 500 mln zł zwiększa ryzyko niewykonania planu dochodów budżetowych w 2004 r. — odpowiedział na to Andrzej Raczko, minister finansów.
Wyższe wpływy pozwoliły jednak posłom na zwiększenie wydatków o ponad 500 mln zł, co kluby koalicyjne uznały za sukces. Mieczysław Czerniawski, należący do SLD szef komisji, zgłosił w swoim imieniu poprawki zakładające zmniejszenie deficytu o kolejnych 101 mln zł. Stanisław Stec z SLD zaproponował z kolei zmniejszenie deficytu o 350 mln zł. Kilkadziesiąt poprawek do projektu budżetu zgłosiły kluby opozycyjne.
Rezerwa wciąż kusi
Platforma Obywatelska zaproponowała zmniejszenie deficytu o blisko 2,7 mld zł dzięki cięciu wydatków na administrację, ZUS, partie, środki specjalne i agencje. Podobne propozycje zgłosił SKL. PSL, Samoobrona i PIS tradycyjnie już poszukują pieniędzy w Narodowym Banku Polskim. PSL uważa, że z rezerwy rewaluacyjnej można pozyskać 14, a Samoobrona, że 16 mld zł. Dariusz Grabowski z LPR argumentował, że można to zrobić zgodnie z prawem w formie pożyczki dewizowej banku dla budżetu. Halina Wasilewska-Trenkner, wiceminister finansów, zastrzegła, że nie jest to możliwe bez zmiany przez RPP zasad rachunkowości NBP.
Poselskie poprawki do budżetu będzie dziś opiniować KFP. Trzecie czytanie ustawy ma się odbyć w piątek na specjalnie zwołanym posiedzeniu Sejmu.