Pośrednicy bez licencji nadal wykonują zawód

Dorota Kaczyńska
22-01-2002, 00:00

Mimo że od trzech tygodni pośrednicy rynku nieruchomości mają obowiązek posiadania licencji zawodowych, na razie nikt ich nie kontroluje. Ustawodawca i stowarzyszenia branżowe ograniczają się do monitoringu rynku i działań informacyjnych.

Od 1 stycznia pośrednicy mają obowiązek posiadania licencji. Jeżeli wszyscy, którym w ustawowym terminie nie udało się uzyskać licencji zaprzestaliby pracy, obecnie swój zawód wykonywałoby tylko około 40 proc. pośredników. Tymczasem większość pośredników działa nadal, wbrew nowym zasadom.

Urząd Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, współtwórca ustawy o gospodarce nieruchomościami, jest jednocześnie jedną z głównych instytucji odpowiedzialnych za realizację nowych przepisów, ale na razie nie kontroluje licencji pracowników agencji nieruchomości.

Polska Federacja Rynku Nieruchomości powołała ogólnokrajowy zespół ds. przestrzegania licencji zawodowej i ubezpieczeń od odpowiedzialności cywilnej. Monitoruje ona lokalne rynki pod względem posiadanych uprawnień zawodowych pośredników.

Monitoring rynku lokalnego oraz nagłaśnianie problemu licencji w mediach jest na razie podstawowym środkiem w eliminowaniu nieuczciwej konkurencji.

— Nie prowadzimy kontroli biur pośrednictwa nieruchomości. Ograniczamy się do stosowania propagandy. W dzienniku urzędowym nr 3 opublikowaliśmy nazwiska wszystkich pośredników, którzy zdobyli licencje. Teraz najważniejszą rolę powinna odegrać informacja w prasie. Ludzie muszą mieć świadomość, że licencjonowani pośrednicy są chronieni pewnymi przepisami oraz podlegają pewnym rygorom. Wiele zależy także od ubezpieczycieli. Towarzystwa ubezpieczeniowe nie będą chciały ubezpieczać pośredników bez licencji. Nie jest jednak wykluczone, że UMiRM wkrótce zacznie prowadzić wyrywkowe kontrole — wyjaśnia Henryk Jędrzejewski, dyrektor Departamentu Gospodarki Nieruchomościami UMiRM.

Skargę na nielicencjonowanego pośrednika może złożyć praktyczne każdy. Kara za działanie bez licencji jest dość wysoka — 5 tys. zł. Wszystko więc wskazuje na to, że od początku roku powinny posypać się grzywny. Tymczasem nic takiego się nie dzieje.

— Ktoś musi zacząć. Skargi na nielicencjonowanych pośredników można składać np. w straży miejskiej, policji, urzędach gminnych, wojewódzkich, instytucjach ochrony praw konsumentów i w prokuraturze — mówi Tomasz Błeszyński z Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Pośrednicy bez licencji nadal wykonują zawód