Pośrednicy finansowi unikną spętania

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2008-01-07 00:00

Urzędnicy nie będą egzaminować osób sprzedających kredyty i fundusze inwestycyjne. Żeby nie szkodzić świetnie rozwijającej się branży.

Urzędnicy nie będą egzaminować osób sprzedających kredyty i fundusze inwestycyjne. Żeby nie szkodzić świetnie rozwijającej się branży.

Jeszcze trzy lata temu ich nie było, dzisiaj firm pośrednictwa finansowego i kredytowego są dziesiątki. Przez ręce pośredników kredytowych przechodzi co piąty kredyt mieszkaniowy, a Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową zakłada, że w 2009 r. będą mieć 30 proc. rynku. Doradztwo finansowe wystartowało później, ale jego sprzedaż rośnie.

Zbyteczny certyfikat

Gdy więc w 2007 r. pojawiły się pierwsze informacje o projekcie unijnej dyrektywy MiFID, która ma regulować rynek finansowy w UE (prawdopodobniej już w tym półroczu), branża zaczęła załamywać ręce.

Pojawiły się pogłoski o certyfikatach dla doradców finansowych pracujących w firmach pośrednikach i konieczności uzyskania przez nie licencji domu maklerskiego. Skoro certyfikaty, to i egzaminy, nie tylko dla osób sprzedających fundusze — spekulowała branża. Pojawiły się pogłoski, że gdy nadzór wyreguluje tę część rynku, dokręci śrubę i doradcom z firm pośrednictwa kredytowego.

— Certyfikowanie poszczególnych doradców (finansowych — red.) jest na razie zbyteczne, bo wystarczy, że licencję będzie posiadać zatrudniająca je firma — uspokaja Stanisław Kluza, szef Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).

Licencje domów maklerskich?

— Powinny je zdobyć te firmy doradcze, które, po analizie indywidualnej sytuacji klienta, rekomendują mu kupno jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych lub innych instrumentów finansowych — wyjaśnia szef KNF.

Jak będzie naprawdę, zobaczymy, gdy dyrektywa zacznie obowiązywać. Pierwsze czytanie projektu wprowadzającej ją ustawy ma się odbyć na najbliższym posiedzeniu Sejmu.

Lepiej nie przeregulować

Już dziś mogą odetchnąć z ulgą firmy pośrednictwa kredytowego, bo wbrew pogłoskom Ministerstwo Finansów (MF) nie chce certyfikować zatrudnianych przez nie doradców.

— Taki projekt nie powstał w ministerstwie i bliżej sprecyzowanych planów w tej sprawie nie ma. Wstępnie na taką konieczność wskazywała część organizacji grupującej pośredników finansowych — mówi Piotr Piłat, szef departamentu rozwoju rynku finansowego w resorcie finansów.

MF nie chce ingerować w rynek pośrednictwa kredytowego, by nie spętać rozwijającej się branży.

— Rozwiązania legislacyjne nie powinny wyprzedzać rozwoju rynku, ale podążać za wypracowaną praktyką — mówi Piotr Piłat.

Wtóruje mu szef KNF, który uważa, że nie wolno przeregulować rynku i najlepiej, jeśli kwalifikacjami pracowników zajmie się sama branża.

Pośrednicy są za.

— Oceniać kompetencje doradcy powinna firma, w której pracuje. Żaden pracodawca nie będzie przecież zatrudniał nieprzygotowanego pracownika — mówi Małgorzata Kotańska, prezes Golden Egg.

1

mld zł Taka jest szacunkowa wartość jednostek funduszy sprzedanych w 2007 r. przez pośredników.