Tydzień temu, o czym jako pierwsi pisaliśmy w „Pulsie Biznesu” mBank i Multibank, detaliści ze stajni BRE zaczęli kampanię promocyjną „Powrót Franka”. Banki chwaliły się, że znowu pożyczają na 100 proc. wartości nieruchomości w szwajcarskiej walucie. Jak się okazało frank wrócił, ale tylko do oddziałów BRE, bo tylko tutaj można kredyt zaciągnąć na przyzwoitych warunkach.
U pośredników kredyt kosztuje kilka razy drożej. mBank i Multibank naliczają inna marżę, gdy klient zadłuża się w ich sieci, a inną gdy w sieciach zewnętrznych. Pośredników zagotowało. Dzisiaj wystosowali oficjalne oświadczenie-protest w tej sprawie.
„Zadaniem doradców finansowych jest proponowanie klientom najkorzystniejszych z dostępnych na rynku rozwiązań. W związku z powyższym z niepokojem obserwujemy pojawiającą się na rynku tendencję do różnicowania ofert pomiędzy placówki własne banków, a zewnętrzne firmy doradztwa finansowego. Przykładem takich praktyk jest zmiana polityki przez BRE Bank SA.
Respektujemy prawo banków do podejmowania wspomnianych wyżej działań. Pragniemy jednak podkreślić, że takie praktyki godzą w interesy klientów i zmniejszają przejrzystość rynku usług finansowych, utrudniając podejmowanie decyzji kredytowych.
Wyrażamy nadzieję, że sytuacja ma charakter przejściowy i ze względu na interes naszych wspólnych klientów, uda się wypracować stanowisko umożliwiające oferowanie najlepszych możliwych warunków kredytowych”
Oświadczenie wystosował Związek Firm Doradztwa Finansowego.