Pośrednik kosztuje, ale się przydaje

Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 29-04-2010, 00:00

W Polsce usługi pośredników w obrocie nieruchomości są mało popularne,

bo kojarzą się z wysokimi kosztami. Prowizja może jednak kosztować mniej,

niż błędy popełnione przy transakcjach dokonywanych na własną rękę

W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie istnieje obowiązek korzystania z usług biur nieruchomości, w Polsce większość przyszłych nabywców mieszkań szuka ich na własną rękę.

— Największy odsetek osób korzystających z agencji pośrednictwa odnotowano w dużych miastach. W mniejszych miejscowościach nadal preferuje się zakup bezpośredni — twierdzi Mariusz Kania, prezes Metrohouse.

Na co zwrócić uwagę

Jak twierdzi Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości, Polak kupuje lub sprzedaje lokal średnio raz w życiu, dlatego jego rozeznanie w rynku jest niewielkie.

— Sektor nieruchomości jest bardzo dynamiczny i trzeba śledzić go bez przerwy. Chcąc dokonać zakupu na własną rękę, należy rozpocząć analizę rynku dużo wcześniej, żeby zorientować się w sytuacji. Pośrednik pozwala pozbyć się tego problemu — mówi Tomasz Błeszyński.

Większość nabywców nieruchomości przy zakupie sugeruje się ceną. Jednak to tylko jedna składowa całego procesu kupna i nie powinna stanowić głównego kryterium wyboru.

Zależnie od tego, od kogo kupuje się mieszkanie, należy zwracać uwagę na co innego. Przy zakupie od dewelopera atrakcyjne ceny i bonusy w postaci darmowego ogródka czy garażu mogą skusić każdego, jednak często okazuje się, że koszt prezentu inwestor ukrywa w wysokich opłatach za powierzchnie wspólne. Dlatego przed transakcją warto przeanalizować całość inwestycji i przyjrzeć się projektom tego dewelopera. Nabywcy korzystający ze wsparcia pośrednika mogą natomiast sprawdzić, czy mieszkania oferowane przez konkretnego inwestora cieszą się dużą popularnością wśród klientów agencji nieruchomości.

W przypadku zakupu na rynku wtórnym pomoc pośrednika może okazać się niezbędna. Zadaniem profesjonalisty jest sprawdzenie stanu hipotetycznego nieruchomości, a więc, czy nie jest ona zadłużona, czy są jacyś inni właściciele oraz czy nie ma spadkobierców, którzy mogliby zgłaszać roszczenia. Skontrolowanie tego na własną rękę może być bardzo czasochłonne.

— Współpraca z najlepszą agencją nie zwalnia klienta z obowiązku samodzielnego zweryfikowania wszystkich otrzymywanych informacji. Nabywca powinien pytać o wszystko, czego nie jest pewny, wówczas uniknie zderzenia z informacją o konieczności ponoszenia kosztów, o których nie miał pojęcia — radzi Tomasz Błeszyński.

Zadania agencji

Umowa pośrednictwa zobowiązuje agencję do wyszukiwania i przedstawiania klientowi ofert nieruchomości spełniających określone przez niego warunki. Zleceniodawca uzyskuje także pomoc pośrednika przy negocjowaniu warunków umowy i realizacji transakcji. Ponadto agencja może zapewnić m.in. doradztwo prawne, pomoc w załatwieniu formalności notarialnych, doradztwo kredytowe.

— Korzystając z usług renomowanej firmy, klient zapewnia sobie również reklamę swojej oferty w prasie, na ulotkach i w folderach, na stronach internetowych oraz podczas imprez branżowych — podkreśla Waldemar Oleksiak, pełnomocnik zarządu firmy Emmerson.

Umowę pośrednictwa można zawrzeć na wyłączność. Klient podpisujący taką umowę ma szansę na prezentację swojej oferty na dużo szerszym forum niż w przypadku zwykłego porozumienia z biurem nieruchomości. Na warszawskim rynku umowy na wyłączność umożliwiły stworzenie komputerowego systemu informacji Multiple Listing System (MLS), czyli systemu wielokrotnego oferowania. Jego uczestnicy, czyli agencje, zgłaszają oferty sprzedaży i wynajmu nieruchomości do wspólnej komputerowej bazy danych. Każde biuro uczestniczące w tym systemie może pośredniczyć w transakcji, nawet jeśli dotyczy ona oferty innej agencji. Prowizja za usługę przypada wówczas po połowie agencji zgłaszającej ofertę do wspólnej bazy danych i firmie, która znalazła zainteresowanego tą ofertą klienta. Biuro, które skontaktowało obie strony, otrzymuje prowizję w całości.

Szukaj profesjonalistów

Według profesora George’a Matysiaka, specjalisty od inwestycji na rynku nieruchomości z Uniwersytetu w Reading w Wielkiej Brytanii, aż 98 proc. Brytyjczyków, mimo że nie ma takiego obowiązku, korzysta z pomocy agencji nieruchomości. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na Wyspach biuro pośrednictwa w obrocie nieruchomości może założyć każdy. Mimo braku możliwości weryfikacji profesjonalizmu pośredników chętnie korzystają z ich pomocy, bo ważniejszy od pieniędzy jest dla nich czas, który oszczędzają dzięki agentom. W Polsce, aby zostać pośrednikiem, należy zdać egzamin i odbyć praktykę, gdyż zawód ten jest normowany ustawowo. Dlatego przed wyborem pośrednika lepiej sprawdzić jego kwalifikacje na stronie Centralnego Rejestru Pośredników w Obrocie Nieruchomościami. Najbezpieczniej wybierać osoby z państwową licencją, która nakłada na nie obowiązek przestrzegania prawa i standardów zawodowych. Co więcej, licencja zmusza pośredników do ubezpieczania transakcji. Oznacza to, że w przypadku niewywiązania się agenta z jego obowiązków ubezpieczyciel zapłaci klientowi odszkodowanie.

Jednak duża liczba nieprofesjonalnych agencji nieruchomości działających na polskim rynku przyczyniła się do stworzenia stereotypu pośrednika-oszusta i naciągacza.

— Każdy agent nieruchomości dąży do tego, aby wziąć swój procent od sprzedającego i kupującego. Łatwo policzyć, ile to pieniędzy w przypadku mieszkania za 200 do 300 tys. zł, a takie ceny to najniższy pułap w dużych miastach. Pomoc pośrednika ogranicza się do sporządzenia umowy o współpracy i pokazania kilku mieszkań, które znajdują się w bazie, do której zostały wprowadzone często bez zgody sprzedającego — pisze jeden z internautów na portalu finansowym Money.pl.

— Ryzyko trafienia na nieprofesjonalnych pośredników jest duże, dlatego należy wybierać sprawdzone biura nieruchomości. Profesjonalne agencje opłatę za pośrednictwo w transakcji pobierają tylko od sprzedającego — zaznacza Tomasz Błeszyński.

Według ankiety przeprowadzonej przez agencję Metohouse w grudniu 2009 r., ponad 69 proc. respondentów, wybierając pośrednika, opiera się na opinii znajomych lub rodziny. l

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu