postawili ultimatum
Jak donosi portal dziennik.pl, kierowcy samochodów ciężarowych postawili wczoraj ultimatum ministrowi finansów. Albo minister rozwiąże problem gigantycznych kolejek na granicy z Ukrainą, i to do dzisiaj w południe, albo tysiące ciężarówek zablokują w najbliższy piątek Warszawę i główne drogi na wschód Polski.
Już wcześniej stojący w ponad 40-kilometrowych kolejkach kierowcy grozili blokadą wschodniej granicy, ale mówili o kwietniu. Po wczorajszej śmierci jednego z kierowców — miał zawał, bo od dwóch dni czekał w kolejce na odprawę — ich cierpliwość się skończyła.
W oświadczeniu wydanym przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Transportu Drogowego czytamy m.in. że „niedopuszczalne jest, by Służba Celna tak pracowała. Nasze służby są całkowicie nieprzygotowane do sytuacji, jaka powstała po włączeniu Polski do Schengen.”
Transportowcy zamierzają także zażądać odszkodowań za straty finansowe, spowodowane tak długimi odprawami.