Poszło już 100 gadżetów Bonda

Kamil Kosiński
opublikowano: 07-10-2009, 00:00

Do niedawna coś takiego było tylko filmowym gadżetem. Dziś telefon w zegarku może kupić każdy. Także w Polsce.

Do niedawna coś takiego było tylko filmowym gadżetem. Dziś telefon w zegarku może kupić każdy. Także w Polsce.

Urządzenie dotychczas podziwiane tylko w filmach szpiegowskich — telefon w obudowie zegarka — jest już dostępne dla wszystkich. Wyprodukowała je firma LG Electronics (LG). Produkt oznaczony symbolem LG-GD910 i nazwą handlową Watch Phone sprzedaje sieć Orange, prowadzona przez PTK Centertel. Nie jest jednak oferowany w tradycyjnej sprzedaży, a jedynie w internecie. Bez rozgłosu zaoferowano go w e-sklepie już 9 września 2009 r.

Grzegorz Kania, menedżer działu telefonów komórkowych w LG Electronics Polska, ujawnia, że dotychczas sprzedano w Polsce około 100 egzemplarzy Watch Phone.

— To tyle co nic. Zawsze znajdują się tacy, którzy chcą coś takiego wypróbować, ale egzotycznych modeli nigdy nie sprzedaje się wiele — komentuje Emilian Konarzewski, partner zarządzający w firmie konsultingowej Audytem.

Dodaje, że w przypadku modelu LG potencjalnych użytkowników może zniechęcać relatywnie niewielka pojemność baterii (162 godziny czuwania i 130 minut rozmów) oraz konieczność nieustannego noszenia słuchawki bluetooth.

Watch Phone to bowiem w zasadzie komplet dwóch urządzeń. Poza modułem sterującym — w kształcie zegarka z ekranem dotykowym wielkości 1,4 cala, na którym wyświetla się klawiatura telefonu — w skład kompletu wchodzi również słuchawka bluetooth. Dzięki niej nie trzeba trzymać zegarka blisko ust podczas rozmowy.

Zależnie od wysokości abonamentu w Orange Watch Phone można kupić za 1-1519 zł. To znacznie poniżej jego ceny bez subsydiów, którą LG określa na 1 tys. euro.

Przedstawiciele LG podkreślają, że Watch Phone nie jest prototypem, do którego dołączono tylko metkę cenową, lecz w pełni funkcjonalnym urządzeniem, które wzornictwem i trwałością odpowiada zegarkom solidnych marek. Nie przewidują jednak jego szerszej dystrybucji.

Grzegorz Kania informuje zaś, że jeśli inny dystrybutor sobie tego zażyczy, to na jego potrzeby LG sprowadzi kolejne egzemplarze. Podkreśla jednak, że sprzedaż Watch Phone nie jest celem samym w sobie. Producent nie ma żadnych konkretnych planów sprzedażowych związanych z tym telefonem. Ma być po prostu obecny tu i tam jako pewien pokaz potencjału technologicznego LG.

Zdaniem Emiliana Konarzewskiego, to rozsądne podejście.

— Z punktu widzenia producenta i operatorów jedyne zastosowanie tego telefonu to poprawa wizerunku marki. Nie zdziwiłbym się, gdyby pojawiły się takie urządzenia innych marek, ale nie jest to z pewnością coś tak przełomowego jak swego czasu iPhone firmy Apple — komentuje ekspert rynku telekomunikacyjnego.

Kamil Kosiński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu