Wartość wyleasingowanych pojazdów netto przez trzy kwartały 2013 r. wzrosła o ponad 13 proc. (do 13,8 mld zł) w porównaniu z takim samym okresem 2012 r. — wynika z danych Związku Polskiego Leasingu. W segmencie pojazdów osobowych odnotowano wzrost o 12,7 proc., czyli wartość netto leasingu tych aut była wyższa o prawie 600 mln zł, osiągając nieco ponad 6 mld zł. Jaki udział w tym wzroście mają małe i średnie przedsiębiorstwa? Nie wiadomo.
![ŁATWIEJ
I SZYBCIEJ:
Minimum formalności,
brak konieczności
dokumentowania
zdolności kredytowej
i szybka decyzja
kredytowa sprawiają,
że przedsiębiorcy
chętnie finansują
leasingiem zakup
pojazdów
na potrzeby biznesu
— mówi Bartosz
Bakes, dyrektor
sprzedaży w EFL.
[FOT. ARC] ŁATWIEJ
I SZYBCIEJ:
Minimum formalności,
brak konieczności
dokumentowania
zdolności kredytowej
i szybka decyzja
kredytowa sprawiają,
że przedsiębiorcy
chętnie finansują
leasingiem zakup
pojazdów
na potrzeby biznesu
— mówi Bartosz
Bakes, dyrektor
sprzedaży w EFL.
[FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/621a4d6d-a262-482f-9543-96a42018032d/4fec01e1-45ce-51db-a8c1-af7565d09fba_w_830.jpg)
Sektor do zdobycia
Jednak branża leasingowa właśnie w sektorze MŚP widzi duży potencjał i podkreśla, że wiedza o usługach leasingowych w nim rośnie.
— Firmy z sektora MŚP od kilku lat stale poszerzają swoją wiedzę na temat korzyści z full service leasingu (FSL) i innych form finansowania i zarządzania flotami. Rynek wynajmu samochodów będzie się więc rozwijał w dużej mierze dzięki polskim podmiotom MŚP. Na 320 tys. zarejestrowanych w Polsce spółek handlowych tylko 70 tys. to firmy z udziałem kapitału zagranicznego. To właśnie w tych podmiotach świadomość wartości dodanej usług wynajmu pojazdów jest najwyższa. Oznacza to jednocześnie, że potencjał nabywczy polskiego rynku jest olbrzymi. Do zdobycia jest duża część sektora MŚP, liczącego prawie półtora miliona firm, z czego około 95 proc. stanowią mikroprzedsiębiorstwa — ocenia Aleksander Kopestyński, prezes Corpo Floty.
Z ostatnich badań zleconych przez Europejski Fundusz Leasingowy (EFL) wynika, że ponad połowa mikro-, małych i średnich firm planuje inwestycje w czwartym kwartale 2013 r. I chociaż więcej z nich chce przeznaczyć pieniądze na marketing, remonty i zakup lokali lub kwalifikacje pracowników niż na środki transportu, to prawie co piąta skorzysta z leasingu.
Dlaczego leasing
— Minimum formalności, brak konieczności dokumentowania zdolności kredytowej i szybka decyzja kredytowa sprawiają, że przedsiębiorcy chętnie finansują leasingiem zakup pojazdów na potrzeby prowadzenia biznesu. Wśród jego zalet wskazują np. brak zabezpieczeń, bo zabezpieczeniem jest sam przedmiot leasingu, który przez cały okres umowy leasingowej stanowi własność leasingodawcy oraz tarczę podatkową — podkreśla Bartosz Bakes, dyrektor sprzedaży w EFL.
Jak mówi Aleksander Kopestyński, przedsiębiorcy doceniają, że np. FSL pozwala określić z góry miesięczne koszty wynajmu floty, a ryzyko utraty wartości końcowej auta (wartości rezydualnej) przenieść na firmę finansującą. To samo dotyczy np. zmian poziomu stóp procentowych, stawek roboczogodzin czy cen usług serwisowych.
— Poza tym pojazdów w wynajmie nie wykazuje się w środkach trwałych przedsiębiorstwa, więc nie obciążają jego bilansu, zwiększają płynność i poprawiają wskaźniki efektywności. A jednocześnie nie zamrażają zasobów finansowych i pozwalają wykorzystać gotówkę na inwestycje, bieżącą działalność czy zakupy związane z obrotem towarami i usługami — dodaje Aleksander Kopestyński.
Chłonność na pół miliona
— Chociaż leasing jako forma finansowania jest tańszy i łatwiej dostępny — co potwierdza 80 proc. respondentów raportu „MŚP pod lupa”, który zaprezentowaliśmy w ramach Europejskiego Programu Modernizacji Polskich Firm — jego popularność jest wciąż niższa niż kredytu bankowego. Jednak aż 90 proc. respondentów wskazało, że ma wiedzę na temat usług leasingu — mówi Bartosz Bakes.
Według Aleksandra Kopestyńskiego rośnie wiedza polskich przedsiębiorców o leasingu. Potencjalni klienci coraz częściej kierują się nie tylko wysokością raty, ale także jej przewidywalnością. Jednocześnie rośnie konkurencja, głównie cenowa, między firmami oferującymi wynajem samochodów. Te dwa czynniki wpływają nie tylko na rozwój rynku, ale i na decyzje klientów dotyczące zmian w dotychczasowej formie finansowania i administrowania flotą: z gotówki czy leasingu operacyjnego na full service leasing (czyli FSL) i inne formy wynajmu.
— Chłonność polskiego rynku wynajmu ocenia się na przynajmniej 0,5 mln samochodów. Zanim jednak osiągniemy tę liczbę — zapewne nie w najbliższym dziesięcioleciu — czeka nas stopniowa ewolucja produktów i usług spowodowana między innymi zmieniającymi się oczekiwaniami nabywców. Dlatego tak istotna jest rosnąca wiedza klientów o outsourcingu flot — podsumowuje Aleksander Kopestyński.