Potrzeba nawet 600-700 mln zł

Marta Filipiak
opublikowano: 22-08-2006, 00:00

Lotnisko potrzebuje na rozbudowę więcej niż wstępnie planowało. Jest to konieczne, by za trzy lata mogło przyjąć 3,5 mln osób rocznie.

Według ostatnich szacunków, rozbudowa Portu Lotniczego we Wrocławiu może kosztować nawet 600-700 mln zł. Jeszcze pięć miesięcy temu mówiono o „skromniejszej” kwocie około 450 mln zł. Powód — projekt się rozrasta.

— Dokładne kwoty poznamy, gdy powstanie ostateczny projekt nowej części lotniska — tłumaczy Zbigniew Sałek, wiceprezes ds. planowania i rozwoju we wrocławskim porcie.

Kredyt albo inwestor

Władze portu wiedzą już, jak sfinansować inwestycje.

— Chcemy zdobyć sporo funduszy unijnych, a ponadto środki przyznawane przez Ministerstwo Transportu. Mam nadzieję, że do 60 proc. potrzebnych pieniędzy na inwestycję będzie pochodzić z tych dwóch źródeł — mówi Zbigniew Sałek.

Pozostałe kwoty ma dostarczyć sektor prywatny. Będą to albo kredyty bankowe, albo nowy udziałowiec.

Ostatnie przymiarki

Obecnie trwają ostatnie ustalenia co do kształtu inwestycji.

— Do początku września musimy opracować ostatnie założenia, np. czy terminal będzie wyposażony w rękawy czy nie — wyjaśnia Zbigniew Sałek.

Finalny projekt ma być gotowy do końca roku.

— Wtedy chcemy mieć już także pozwolenie na budowę — podkreśla wiceprezes lotniska.

Sam projekt będzie kosztował 7 mln zł.

Rozbudowa obejmie nie tylko terminal, ale także m.in. wydłużenie pasa startowego do 3 km.

— W połowie 2009 r. chcemy oddać nowy terminal na 2 mln osób. Ostatecznie lotnisko będzie w stanie obsłużyć 3–3,5 mln pasażerów rocznie — zapowiada Zbigniew Sałek.

Na zapas

Według prognozy władz lotniska, w 2009 r. port powinno odwiedzić 1,9 mln pasażerów. Zostanie więc sporo miejsca na dalszy rozwój w następnej dekadzie.

Co ciekawe, mimo że lotnisko działa na podstawie umowy o współużytkowaniu spółki cywilnej z wojskiem, to problem nieuregulowanej własności nie będzie hamować procesu inwestycyjnego. Środki z unijnej kasy można bowiem inwestować na terenach własnych, tymczasem współużytkowanie, choćby kilkudziesięcioletnie, nie spełnia kryteriów Brukseli. Jednak Wrocław wybrnął z tego problemu, planując rozbudowę na terenach przylegających do obecnego lotniska, a nie należących do wojska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Filipiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu