Potrzebujemy sieci inkubatorów i wsparcia rządu

Rozmawiała Anna Bełcik
opublikowano: 2014-06-25 00:00

Rozmowa Prof. Wiesław Nowiński z A*STAR w Singapurze przystępuje do rozmów z polskimi władzami o wizji łączenia nauki z biznesem

„Puls Biznesu”: Próbuje pan przekonać Polaków, że nauka jest dla biznesu. Tylko że w kraju nie mamy jeszcze dobrze wypracowanych mechanizmów transferu badań z uczelni do firm. Wiesław Nowiński: W Polsce często się podkreśla, że nauka stanowi obciążenie dla krajowego budżetu, ale to właśnie nauka jest motorem napędzającym gospodarkę. Wytwarza własność intelektualną, która w postaci licencji i za pośrednictwem start- -upów trafia na rynek. I przyciąga finansowanie z sektora prywatnego. To wokół innowacji pojawiają się inwestorzy.

POLSKA INNOWACJA: W Polsce na razie rozmowy o innowacji sprowadzają się do podziału unijnych pieniędzy na nowatorskie projekty, częściej usługowe niż high tech. Ciągle brakuje jednolitej strategii wsparcia i promocji innowacji — twierdzi prof. Wiesław Nowiński z Agency for Science, Technology and Research (A*STAR) w Singapurze. [FOT. ARC]
POLSKA INNOWACJA: W Polsce na razie rozmowy o innowacji sprowadzają się do podziału unijnych pieniędzy na nowatorskie projekty, częściej usługowe niż high tech. Ciągle brakuje jednolitej strategii wsparcia i promocji innowacji — twierdzi prof. Wiesław Nowiński z Agency for Science, Technology and Research (A*STAR) w Singapurze. [FOT. ARC]
None
None

Pana zdaniem, najpierw powinno się jednak pojawić wsparcie ze strony instytucji publicznych. Jaka powinna być ich rola?

Cieszę się, że w Polsce mówimy o innowacyjności. Ale na razie są to rozmowy o podziale funduszy unijnych na rozwój innowacyjnych projektów. Wolałbym, żebyśmy skoncentrowali się na opracowaniu strategii inkubowania nowych technologii, rozwijanych na uczelniach wyższych. W tej sprawie, pod koniec czerwca, mam już umówione spotkanie w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju.

Co pan proponuje?

Potrzebna jest zintegrowana strategia, koordynowana z poziomu rządu, która połączy naukę, wynalazczość i przedsiębiorczość. Teraz okazuje się, że ministerstwa i instytuty zaangażowane w rozwój innowacji w Polsce mają różne wymagania i różne cele. Współpraca między nimi jest niewielka. Zaproponowałem utworzenie sieci inkubatorów akademickich, które umożliwiłyby młodym ludziom kontynuowanie rozpoczętych na studiach prac nad nowymi technologiami. Inkubatory zapewniałyby również początkowe finansowanie i umożliwiały tworzenie nowych firm. Skupiam się na młodych ludziach, bo mamy w kraju niesamowite talenty. Nie tak dawno polski zespół programistów wygrał międzynarodowe mistrzostwa w kodowaniu w Helsinkach, u nas zbudowano łazik marsjański. Przykładów jest znacznie więcej.

Środowisko startupowe w Polsce jest tworzone oddolnie, przy zaangażowaniu samych przedsiębiorców czy inwestorów, teraz wspieranych także przez fundusze unijne...

...tylko jakie firmy budujemy? Albo rozwijamy biznesy usługowe, albo przenosimy na krajowy rynek rozwiązania znane za granicą. To jest dobre, ale ja mam na myśli firmy high tech, które mogłyby zaistnieć również globalnie. Mamy w Polsce finansowanie dla innowacji, ale ono nie wpływa znacząco na naszą pozycję w światowych rankingach innowacyjności. Potrzebne są więc zmiany, np. w prawie. Proponowałbym zwolnienie firm high tech z podatku w pierwszych latach funkcjonowania i przedłużenie preferencyjnych warunków, jeśli spółka urośnie i będzie tworzyć kolejne miejsca pracy. Dziś opodatkowaniu podlega właściwie już sama własność intelektualna przetransferowana do firm, w momencie, kiedy nie zaczyna jeszcze przynosić zysków.

Jesteśmy w stanie tworzyć własne technologie, nie kopiując innych? Do tego, poza chęciami, jest jeszcze potrzebne dobre zaplecze edukacyjne.

Należałoby też zmienić relacje między studentem a profesorem. Wykładowcy w Polsce są akademikami, ukierunkowanymi na samo przekazywanie wiedzy, bez odnoszenia jej do realiów rynkowych. Student powinien podlegać pod zespoły badawcze, mieć zapewnione warunki do badań i narzędzia do tworzenia prototypów dla swoich rozwiązań technologicznych. Na uniwersytetach potrzebujemy więc ludzi, którzy będą jednocześnie naukowcami, wynalazcami i przedsiębiorcami. Takich osób należałoby szukać wśród Polonii i czerpać tym samym z jej doświadczeń zdobytych za granicą. Nawet gdybyśmy wpompowali miliardy w szkolnictwo wyższe, nic nie zyskamy, nie wiedząc, jak efektywnie wykorzystać pieniądze. Z moich spotkań z Polonią wynika, że jest wielu ludzi, którzy chętnie wróciliby do kraju.

Pan też?

Jeśli będę miał zapewnione odpowiednie warunki do pracy i finansowanie, to tak. Chętnie poprowadziłbym duży projekt z zakresu neurotechnologii. Jeśli mogę zrobić coś dla własnej ojczyzny, to traktuję to jako priorytet, jeśli nie, wtedy za granicą pracuję dla ludzkości.

 

Prof. Wiesław Nowiński

naukowiec, obecnie związany z Laboratorium Obrazowania Biomedycznego (Biomedical Imaging Lab) w Agency for Science, Technology and Research (A*STAR) w Singapurze. Zajmuje się badaniem ludzkiego mózgu. Opracował anatomiczne atlasy mózgu w wersji 3D. Jego wynalazki objęte są w sumie 32 patentami. Na koncie ma ponad 500 publikacji naukowych i 40 nagród. W 2014 r. był nominowany przez Europejski Urząd Patentowy do Europejskiej Nagrody Wynalazcy (European Inventor Award).