Powell rozwiał nadzieje, giełdy w USA zanurkowały

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2022-08-26 22:19

Ryzyko spadków podczas piątkowej sesji za Atlantykiem było co prawda brane pod uwagę, jednak skala przeceny po wystąpieniu szefa Fed mogła zaskoczyć. Na finiszu sesji indeks największych blue chipów Dow Jones IA zniżkował o 3,03 proc. tracąc ponad 1 tys. pkt. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 stracił 3,37 proc. Największe straty poniósł technologiczny Nasdaq Composite spadając o 3,94 proc.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja
fot. Bloomberg

Od kilku dni rynki wyczekiwały na wystąpienie Jerome Powella podczas forum w Jackson Hole. Liczono po cichu, że przewodniczący Rezerwy Federalnej zasygnalizuje możliwość złagodzenia polityki pieniężnej. Nadzieje okazały się jednak płonne. Oficjel dał jednoznacznie do zrozumienia, że na razie nie ma warunków na zliberalizowanie podejścia władz monetarnych i należy się liczyć z dalszymi podwyżkami stóp, mimo ze najnowsze dane zasugerowały osłabienie presji inflacyjnej. Zdaniem Powella, gospodarka i konsumenci muszą pogodzić się z wyższymi stopami przez dłuższy czas, nawet jeśli ma to oznaczać pogorszenie sytuacji na rynku pracy czy wolniejszy wzrost gospodarczy.

Inflacja jest najpoważniejszym wyzwaniem, a dorobek historyczny zdecydowanie ostrzega przed przedwczesnym poluzowaniem polityki – stwierdził Powell.

Inwestorzy – patrząc przez pryzmat zachowania się rynku akcji – poczuli się mocno rozczarowani tymi deklaracjami i ruszyli z wyprzedażą akcji.

Utrzymanie agresywnej polityki Fed przyniosło wzrost rentowności obligacji skarbowych oraz umocnienie dolara. Straciło za to na wartości złoto, dla którego słowa Powella oznaczały spadek atrakcyjności w stosunku do innych bezpiecznych aktywów, jak dolar czy papiery skarbowe.

Spośród reprezentowanych na giełdzie sektorów najlepiej w piątek zachowywał się energetyczny, który wspierany był drożejącą ropą. Pozwoliło to jednak jedynie na niższą niż w przypadku innych branż stratę. W skali całego tygodnia energetyka odnotowała jednak najlepszy wynik, na poziomie około 5 proc.

Zdecydowanie najgorzej prezentował się segment spółek technologiczny, z tzw. megacap na czele. Słabo wypadły też sektor komunikacyjny i produktów konsumenckich.

Głęboko pod kreską handlowano udziałami m.in. takich gigantów high-tech jak Amazon, Alphabet, Meta Platforms czy Nvidia.

Ponad 11 proc. zniżkowała wycena Dell Technologies. Jednemu z liderów segmentu producentów sprzętu komputerowego zaszkodziło ostrzeżenie przed spowolnieniem i pogorszeniem wyników, gdyż konsumenci zaciskają pasa.

W skali całego tygodnia indeks DJ IA osłabił się o 4,2 proc., S&P500 o 4 proc. zaś Nasdaq 4,4 proc.